ja i mój lifestyle
komentarzy 66

NAJLEPSZE NARZĘDZIA DO ORGANIZACJI CZASU I ZADAŃ

narzędzia do organizacji czasu i zadań

Mimo, że jestem osobą bardzo dobrze zorganizowaną, która lubi mieć wszystko pod kontrolą, ostatnio zmagam się z brakiem czasu. Moja lista rzeczy do zrobienia, pomysłów, spotkań i planów ciągle się wydłuża. Aby to wszystko ogarnąć muszę się nieźle nagimnastykować. Dziś przedstawię Wam najlepsze narzędzia do organizacji czasu i zadań.

 

„Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić.” Albert Einstein

TRELLO

Jest to platforma, która zdecydowanie znajduje się na szczycie listy moich narzędzi do organizacji czasu. Jest na tyle wszechstronna, że może służyć do organizacji codziennych zadań, planowania wesela, tworzenia listy zakupów, spisywania przeczytanych książek czy zapisywania ciekawych linków. To jest moje centrum dowodzenia wszechświatem. Mam tam absolutnie wszystko, luźne myśli, ciekawe artykuły, cytaty, pomysły na wpisy. Aplikacja jest dostępna do ściągnięcia na telefon, ale można z niej również korzystać przez Internet. Jest niezwykle intuicyjna i łatwa w obsłudze. Najpierw tworzymy Tablicę (Board), a następnie zakładki. Zakładki mogą składać się z kolejnych małych zakładek, które można komentować, zaznaczać, przypiąć do nich etykietę czy archiwizować kiedy już są nieaktualne. Można również ustawiać deadliny. Zakładki oraz te mniejsze zakładki, które tworzą swoistą listę, można swobodnie przenosić. To tylko brzmi tak skomplikowanie! Wypróbuj, a na pewno znajdziesz idealne wykorzystanie Trello do organizacji swoich zadań.

Przykładowo mam listę książek do przeczytania, przeczytanych oraz tych, które obecnie czytam. Poszczególne tytuły mogę dowolnie przesuwać i przenosić w zależności od tego czy już daną książką przeczytałam czy nie.

trello

WTYCZKA DO CHROME – MOMENTUM

Wtyczka do Chrome Momentum pozwala mi usystematyzować zadania, które muszę wykonać w najbliższym czasie. Wyznaczam codziennie jeden, główny cel, który powinnam zrealizować, a dodatkowo mogę stworzyć to do list, z której następnie mogę odhaczyć wykonane zadania. Jeśli czegoś nie zdążymy zrobić w danym dniu, aplikacja pamięta niewykonane zadania i wyświetla je aż do czasu, gdy je odhaczymy.

Jednak jest jeszcze coś wyjątkowego w tej aplikacji. Przepiękne zdjęcia z całego świata w tle. Miasta, miasteczka, plaże, lasy, góry. Każdego dnia inne. Na dole znajdziemy odnośnik do tego, gdzie dane zdjęcie zostało wykonane. Poza tym, na dole strony codziennie wyświetla się nam inny, motywujący cytat.

TRADYCYJNY KALENDARZ

Pomimo wielu zalet dwóch poprzednich narzędzi, nie wyobrażam sobie planowania i organizacji czasu bez tradycyjnego kalendarza, który noszę ze sobą zawsze w torebce. W chwili obecnej korzystam z Plannera Moleskine z motywem z Małego Księcia. Najbardziej podoba mi się w nim to, że ma układ tygodniowy, więc kiedy jest otwarty, z jednej strony mam poszczególne dni danego tygodnia, po drugiej natomiast miejsce na notatki. To rozwiązanie sprawdza się u mnie najlepiej.

Wyznaczam sobie zadania, planuję dni publikacji postów, a także zaznaczam urodziny najbliższych i wydarzenia, o których muszę pamiętać.

najlepsze narzędzia do organizacji czasu i zadań najlepsze narzędzia do organizacji czasu i zadań P1040258_Fotor

WYDRUKOWANE PLANNERY

Wydrukowane plannery służą mi przede wszystkim w pracy. Na tablicy, która wisi na poziomie mojego wzroku, wisi miesięczny planner z zaznaczonymi ważnymi wydarzeniami. Większość związanych jest z pracą, jednak jeśli nie mogę o czymś zapomnieć, koniecznie zapisuję to również tam. Oczywiście nie obyłoby się bez zaznaczania poszczególnych dat kolorowymi długopisami czy zakreślaczami.

W sieci jest mnóstwo ciekawych wzorów, układów, które na pewno zadowolą nawet najbardziej wybredne gusta. Oto kilka przykładowych stron, z których ściągniecie darmowe plannery:

  • plannery w wielu formatach – dzienne, tygodniowe, miesięczne – na stronie Emily Ley
  • u Kasi znajdziecie mój ulubiony planner, który towarzyszy mi już od dobrych kilku miesięcy. Ma wszystko czego potrzebuję.
  • mnóstwo wzorów od ZorganizowanejZnajdziecie tam również check listy dotyczące domowych porządków, tabelkę, w której możecie wpisywać i porównywać ceny w danych sklepach, czy prosty planner pozwalający zaplanować publikację postów
  • Karoliny znajdziecie zestawienie kalendarzy do druku
  • Natalii jak zawsze minimalistycznie. Piękny kalendarz na 2016 oraz miesieczne plannery
  • kolorowe kalendarze, plannery miesięczne oraz tygodniowe, a także to do lists
  • darmowe planery do druku na Ogarniamsie.pl.
  • Co miesiąc u Aliny znajdziecie planner na dany miesiąc.

Dodatkowo przy organizacji spraw blogowych pomaga mi funkcja zarówno wersji roboczych jak i planowania publikacji postów na Facebooku.


W jaki sposób kontrolujecie to co macie do zrobienia? Znacie Trello albo Momentum? A może macie do polecenia jeszcze inne narzędzia do organizacji czasu i zadań?

Korzystacie jeszcze z tradycyjnego kalendarza bądź plannera?

 

Filed under: ja i mój lifestyle

by

Od niedawna mieszkam w Australii, gdzie najprawdopodobniej spędzę kolejne 2 lata. Na razie zatrzymaliśmy się w Brisbane, gdzie mieszkamy w uroczym, drewnianym domu, pracujemy i poznajemy miasto i okolice. Australia to miejsce, w którym można być naprawdę slow i staram się tu chłonąć każdą najmniejszą chwilę. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • Carolina Szcześniak

    Trello nie przypadło mi do gustu, ale to jedynie kwestia gustu, nienawidzę aplikacji w telefonie, które mają służyć organizacji czasu. Za to uwielbiam kalendarze, mam na ich punkcie niezłego bzika. Samodzielnie połączyłam 5 różnych plannerów z internetu( konkretnie te: https://zorganizowananastolatkablog.wordpress.com/2017/05/04/organizer-podstawa-planowania/ ) i jestem niezwykle dumna z efektu, który uzyskałam, choć nie jest on doskonały. Od czegoś trzeba jednak zacząć. A ta wtyczka prezentuje się naprawdę obiecująco. Na pewno wypróbuję 🙂

  • Trello! Pożyczyłam to od Ciebie już kilka miesięcy temu, ale przyznam szczerze, że korzystam dopiero od niedawna i… jest bosssko 😀 Szczerze mówiąc nie wiem w czym tkwi sekret… Miałam pliczki, notesiki, kalendarze papierowe i elektroniczne… Ale Trello wygrało 🙂 Dziękuję 😉

  • Wow, nie słyszałam o tej wtyczce do chrome! Muszę ją wypróbować koniecznie. Ach, jak to się stało, że przegapiłam coś tak ekstra. 😀 Nie wiesz, czy jest coś takiego do Opery??? Chrome używałam przez dłuższy czas, ale w końcu przesiadłam się właśnie na Operę i nie chciałabym jej opuszczać.
    PS. Superowe fotki!!!

    • Nigdy nie korzystalam z Opery, wiec trudno mi powiedziec. Ja uwielbiam te wtyczke! Przepiekne zdjecia towarzysza mi w pracy na co dzien, do tego mozliwosc odhaczania zadan, ustalania priorytetow. Polecam!

      PS. Dzieki! Maz taki zdolny 🙂

      • To nic, poszukam. A jak nie znajdę, to wrócę na chwilę na chrome, żeby to wypróbować. 😀

  • Ja w wielu sprawach jestem papierowa. Listy zakupów czy zadań zwykle robię w moim magicznym notesie. Czasem zapisuję coś w OneNote. Korzystam też z aplikacji, którą śledzę wykonanie zadań nawykowych.

  • Kalendarz + Planner i już nic nie umknie 😉

  • Ja od dwóch lat niezmiennie używam własnej aplikacji Todo. Jest to aplikacja na komputer posiadająca ogromną zaletę, włącza się sama po uruchomieniu systemu i cały czas jest obecna na pulpicie, dzięki czemu swoje zadania mam zawsze na oku 🙂 Oprócz tego pozwala na procentowe oznaczenie wykonania danego zadania, czy całej listy. To bardzo motywuje 🙂 Jeśli chodzi o robienie dłuższych planów, to używam rozkładu miesięcznego i tam zaznaczam najważniejsze wydarzenia w najbliższym czasie 🙂

  • Świetny pomysł z tą wtyczką do Chroma! Chociaż możliwe, że dlatego mi się podoba, bo pokazuje ładne zdjęcia 🙂 Co do zdjęć; uwielbiam ten klimat, który osiągnęłaś w sesji kawiarnianej. Pokazuje taką zadumę nad slow lifem 😀 Pięknie cienie i kolory!

  • W tekście piszesz o narzędziach i ich możliwościach, ale zabrakło mi informacji nt Twojego systemu. Z jakich narzędzi i w jakim zakresie korzystasz?

    Jak wiadomo posiadanie narzędzia a umiejętne się nim posługiwanie to dwie różne sprawy i myślę, że dobry przykład systemu byłby cennym elementem tekstu(^_^)

  • Uwielbiam takie aplikacje i plannery 😀 Już wchodzę w następne linki. A mimo sprawdzania wielu aplikacji (Trello, Nozbe, Evernote, One Note) jakoś najłatwiej korzystać mi z Google Calendar, Google Task i Google Keep. I Pocket do linków na później 🙂 Inne aplikacje wydają mi się zbyt rozbudowane, ale może gdybym poświęciła im trochę czasu… I szukam aplikacji, w której automatycznie zaprogramuję sobie harmonogram tygodnia i niektóre zadania będą mi się wyświetlały co tydzień w wybrany dzień, a dodatkowo będę mogła dopisać bieżące.

  • U mnie królują tradycyjne formy – zeszyt, kalendarz i zegarek, planer też przy większych projektach. Momentum mnie zaciekawiło, nie znałam tego. Piękne zdjęcia! 🙂

  • Ja zaczynam zaprzyjaźniać się z Evernote. To naprawdę ciekawe narzędzie. Ale bardzo chwalę sobie blogerskie plannery. Uwielbiam planowanie na papierze.

  • Dorota Para

    wlasnie takiego pomysłu szukalam bo sama cierpie na wieczny brak czasu, a tyle do zrobienia..:)

  • Chyba najbardziej lubię tradycyjny kalendarz, ale Kondi korzysta z Googleowego 😛
    Natomiast często robię notatki w telefonie – mam zsynchronizowany notatnik w telefonie i komputerze, zatem wystarczy potem ten tekst skopiować i viola!

  • Przyznam się, że nie używam żadnych aplikacji, jak na obecną chwilę radze sobie tradycyjnym plannerem. Bez niego nie ruszam się gdziekolwiek. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Kalendarz, notatnik, pióro to podstawa. Zamiast planerów mam plik DOC, w którym przygotowuję sobie np. listę tygodniową, którą drukuję i wieszam koło biurka. Kiedy się kończy, edytuję plik, przenoszę, usuwam, dodaję nowe zadania, drukuję.

  • Muszę przyznać, że ja jestem do tyłu z aplikacjami tego typu. Na co dzień służy mi klasyczny kalendarz, który towarzyszy mi wszędzie przez cały dzień. Są tam jednak notatki związane z blogiem, kwestiami jego promocji oraz kontaktami. W pracy natiomiast zapisuję wszystko w kalendarzu na poczcie służbowej, dzieki czemu dostaję odpowiednio wczesnie przypomnienia, co ratowało tyłek niejednokrotnie 🙂
    Teraz mnie nęci zainstalowanie aplikacji do Chrome 😛 Muszę to przetestować. Dzięki za te wskazówki, przydadzą się na pewno 🙂

  • Wtyczka Momentum prezentuje się wspaniale, a jako że używam Chrome, pomimo że system oferuje mi Safari, chyba się na nią skuszę 🙂
    Do tej pory używałam tylko tradycyjnego kalendarza/plannera i żółtych, systemowych karteczek (aplikacji) na pulpicie, także przyda mi się urozmaicenie.

  • Z Trello korzystam, ale do ….. przepisów. I szukałam jeszcze jakiegoś innego zastosowania, na pewno skorzystam do notowania książek 🙂 Dzięki 🙂

  • Ciekawe narzędzia! Ja obecnie używam notatnika Keep od Google oraz tradycyjnego kalendarza. Jednak zastanawiam się, czy to nie przestało mi wystarczać. Liczba zajęć trochę się zwiększyła i przydaliby się dodatkowi pomocnicy. Myślę, że mogłabym zaopatrzyć się chociażby w planner, a kilka ich tu wymieniasz 🙂 Dzięki!

  • Brakuje mi w tym zestawieniu Evernote. Bardzo przydatne choć nie ma w sobie wbudowanego kalendarza i trzeba ratować się innym.

  • Trello mi się zupełnie nie sprawdziło, używałam go przez chwilę jako tablica Kabana -> do zrobienia / w trakcie / zrobione, ale nigdy mi się tak do końca nie sprawdził. Świetnie za to nadawał się do wishlist- szybkie checklisty z książkami, rzeczy które potrzebuję uzupełnić w szafie – fajnie że można przekładać w nim karty.

    O dziwo mogę Ci śmiało polecić stary dobry i wszystkim znanym microsoftowy one note – chociaż sama nie używałam go od wieków, okazało się że ma aplikację na androidy. Razem jest to bardzo dobry duet ;D

    a przy okazji też polecam swój fitness planner na marzec, jeśli się sprawdzi będę dzieliła się moim motywatorem na kolejne miesiące 😉

  • To ja klasycznie – kalendarz szkolny w formie książkowej, roczny na ścianie i tabelka w excelu z rzeczami na bloga

  • Nie znałam ani Trello ani Momentum, zdecydowanie korzystam z tradycyjnych kalendarzy 🙂 Jakoś treść zapisane ręcznie bardziej do mnie trafia, jak sobie coś planuję 🙂

  • fochzprzytupem

    No to mi ułatwiłaś życie;) kilka opcji znam, ale o kilku, tj. Trello nie słyszałam 😉 Dzieki !

  • tradycyjny kalendarz w torebce musi być i w sumie korzysta mi się z takich papierowych wersji o wiele lepiej niż z tych z wykorzystaniem technologii, programów które wymieniłaś nie znam, ale gdy pracuje na komputerze to najczęściej wykorzystuję pakiet Microsoft Office 2013 i do luźnych notatek bardzo dobry jest „OneNote” z tego pakietu 🙂

  • A ja mam tak, że lubię jak mi coś przypomina, wiec po wielu próbach google kalendarz jest moim ulubionym. Jak bardzo kocham tradycyjne kalendarze tak bardzo zawsze o nim zapominam…. Pozdrawiam, Daria

  • U mnie najlepiej sprawdza się tradycyjny książkowy kalendarz, ale ja lubię jak mam każdy dzień na oddzielnej stronie, bo zazwyczaj sporo w nim piszę. Zaciekawiłaś mnie z tą wtyczką Momentum, więc zamierzam ją wypróbowac. Darmowe plannery też z chęcią przejrzę i może wybiorę jakiś dla siebie.

  • Hehe… widzę, że mamy coś wspólnego 😀 Dokładnie w taki sam sposób wykorzystuje Trello, tj. tablica z Książkami (do przeczytania / w trakcie / przeczytane / do kupienia / rozważyć / itd. ). Poza tym kilka innych Board’ów, które cenię m.in. za elastyczność, możliwość przesuwania zadań, etc. Świetnie się sprawdza w projektach w których ważne jest takie wertykalne i horyzontalne spojrzenie na całość 🙂 Np. przy planowaniu wpisów na bloga (o czym właśnie piszę wpis na jutro u siebie) 😀
    Jeśli chodzi o organizację i zarządzanie taskami, u mnie ponad Trello cenię chyba tylko Nozbe 🙂 Przy czym oba fajnie się uzupełniają 😉

  • U mnie najlepiej sprawdza się tradycyjny kalendarz 🙂 od 7 lat działa cudownie!

  • Jestem wielkim fanem planowania, w tym roku poszłam o krok dalej i mam 2 kalendarze. Bez nich nie ogarnęłabym rzeczywistości.

  • Bardzo ciekawy wpis, chętnie spróbuję takiej formy organizacji swojego czasu…:) Myślę, że wielu osobom pomogłaś:) Super!

  • Ja zwykle stawiam na wersję papierową, bo jestem skrybą, ale lubię mieć też jakieś przypomnienia na komputerze. Czuję się pewniej, gdy wszystko mam zapisane i ustalone. Momentum brzmi świetnie! Ciekawe czy coś takiego produkują na Firefoxa. Jeśli nie to chyba pora zmienić przeglądarkę ;-P

  • Nie umiem się obyć bez klasycznego kalendarza, jak tam nie mam czegoś zapisanego to oznacza, że tego nie zrobię, bo zapomnę 😉

  • Właśnie w ostatnich dniach zauważam, że natłok obowiązków sprawił, że odeszłam od skrupulatnego planowania pracy sobie samej. Chyba czas do tego wrócić, na pewno życie stanie się przyjemniejsze. Osobiście korzystam z tradycyjnego kalendarza i powiadomień w telefonie, ale to ciągle za mało… Twój wpis jest ważną kropelką do tego, by mnie w końcu zmobilizować do odpowiedniej organizacji czasu… 🙂

  • Trello jest naprawdę bardzo pomocne, zapisuje tam dosłownie wszystko 🙂 + kalendarz w formie papierowej i jakoś daję radę 🙂

  • U mnie wersje tradycyjne. Planer, notes, kalendarz, czarna tablica. Chociaż korzystam również z Evernote, ale rzadziej. Trello chyba Arek w pracy używa, z tego co kojarzę. Fajna ta wtyczka do chroma, przyjrzę się jej 🙂 Dzięki!

  • Ostatnio korzystam jedynie z papierowego plannera. Ewentualnie notatki na telefonie. Niestety, ale na dłuższą metę w ogóle nie wychodzi mi korzystanie z aplikacji elektronicznych. Może jednak spróbuję się przekonać do Trello 🙂

    • Trello jest moim zdaniem fajne do zapisywania rzeczy, ktore chcemy miec pod reka. Tam gromadze linki do cyklu Wygrzebane z sieci, zapisuje cytaty i swietnie sie sprawdza w przypadku tworzenia listy ksiazek. Ale mimo wszystko nie bylabym w stanie zrezygnowac z papierowego plannera czy kalendarza. Uwielbiam zapisywac, podkreslac, wykreslac 🙂

      • A widziałaś może aplikację Pocket? 🙂 To odnośnie tego gromadzenia linków 😉

      • debus

        Ja w Trello notuję listy książek przeczytanych, w trakcie czytania i tych, które zamierzam przeczytać 🙂

  • Trello znam ale nigdy nie korzystałam 🙂 U mnie najlepiej sprawdzają się notatki w telefonie oraz taki zwykły kalendarzyk na spiralce, to nawet nie kalendarz tylko notes. W ciągu dnia nie mam wielu chwil kiedy mogę odpalić laptopa, a zanim bym to zrobiła to wszystkie pomysły zdążyłyby wyparować 😉

    • U mnie notatki w telefonie kompletnie sie nie sprawdzaja 🙁 Widzisz to kwestia bardzo indywidualna. Tez lubie zapisywac na papierze 🙂

  • Ja jestem tradycjonalistką 🙂 Wszystko muszę mieć zapisane w moim papierowym kalendarzu 🙂 Ewentualnie notatka w telefonie 🙂

  • Genialny wpis! Boszzz, ile ja staruszka;) muszę się jeszcze nauczyć. Chrome Momentum do mnie od razu przemówił:) Nawet nie wiesz jak się cieszę, że podałaś linki do plannerów – tego mi ostatnio brakowało. Pozdrawiam serdecznie, Renata
    P.S.
    Blog jest tak cudny graficznie, że od razu dodaję go do listy ulubionych. „Zazdraszczam” slidera – jeszcze się nie nauczyłam jak zrobić go na moim blogu. A czy możesz mi napisać jakiej czcionki używasz do pisania postów? Widzę, że podobnie jak ja masz menu po angielsku. Pisz posty w obu językach i niestety słabo wyglądają polskie znaki.

    • Jest ich mnostwo w sieci! Niektore sa przepiekne i na pewno umilaja proces planowania.

      Bardzo mi milo! Jesli masz bloga na WP to wydaje mi sie, ze nie jest trudno zrobic slider (chetnie podopowiem, moze zadziala u Ciebie?). Czcionka to Verdana, podobno najczesciej uzywana czcionka na stronach internetowych. Czytelna i rzeczywiscie polskie znaki wygladaja calkiem zgrabnie.

      • Dzięki za odpowiedź:). Zmieniłam właśnie na arial, teraz nieźle wygląda. Mam slider revolution (blog na WP) i będzie trudno pomóc zdalnie, ale dzięki za szczere chęci:))). Jak zwykle postaram się znaleźć coś pomocnego na youtubie. Pozdrawiam, Renata

  • Ola

    o, Trello przypomina mi trochę wspomnianego wcześniej Kanbana 🙂

    • Rzeczywiscie, Kanban wyglada bardzo atrakcyjnie. No ale wole trzymac wszystko w jednym miejscu, bo potem nie wiem gdzie co mam.

  • Ja korzystam z nozbe, ale i tak najbardziej niezawodny jest dla mnie… tradycyjny kalendarz :). Uratował mnie już wiele razy, szczególnie w podróży, gdy wspaniałe pomysły przychodzą do głowy, a Twój laptop akurat się rozładował :). PS. Czy tylko ja mam tak, że najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy gdy właśnie a) śpię, b) lecę samolotem lub c) biegnę na autobus? 🙂

    • Ja jak zasypiam, myję zęby, biorę prysznic a ostatnio w gorączce grubo powyżej 38 i to wcale nie był od czapy! 😀

      • Ja podobnie. A zwłaszcza, gdy zasypiam 😀 To wkurzające, bo czasem muszę się podnieść i zapisać daną myśl gdziekolwiek byle nie uciekła 😛

        • Tak, to wkurzające 😀 ja czasami jestem pewna że zapamiętam do rana a potem pół dnia zachodzę w głowę cóż to był za genialny pomysł… 😉

          • Oj, tak 😀 Znam to 😛 Najgorsze jak potem właśnie się przypomina, że o czymś miało się pamiętać.. tylko o czym 😛

          • hahaha dokładnie!

          • Haha. Widzę, że mamy podobne doświadczenia :D. Ja ostatnio jak zapisałam sobie wieczorem ową znakomitą myśl, to rano nic z tego nie rozumiałam :D.

    • Ja podczas biegania mam najlepsze pomysły. Wtedy mam czas na myślenie i nic mnie nie rozprasza 🙂

    • Ja mam najlepsze pomysly jak jade na rowerze. Wtedy slowa same ukladaja sie w zdania wiec jak tylko docieram do celu staram sie je odtworzyc 😀

  • Ja używam Evernote, tam spisuję pomysły. Chociaż pisząc niektóre posty piszę recznie w zwykłym zeszycie, a później dopiero przepisuje na komputerze, więc chyba należę do tradycjonalistek:)

    • Też używam Evernote 😀 Chociaż ostatnio częściej szybkie, krótkie notki robię na papierze 🙂

    • Ja mialam dwa podejscia do Evernote i nie potrafilam sie tam odnalezc 😛

    • Dlaczego tradycjonalistek? 😛 Jak mnie najdzie jakiś pomysł też w pierwszym odruchu łapię czystą kartkę A4 i przelewam myśli na papier 🙂 Czasem jest to dużo bardziej kreatywne niż pisanie na komputerze 😉 Jeśli się zablokuję – też łatwiej odzyskuję wenę z długopisem niż klawiaturą 😉
      P.S. Też używam Evernote 😉

  • Zdecydowanie należę do tradycjonalistek w tym temacie, mnóstwo kalendarzy książkowych i ściennych, karteczek, tablica korkowa… 🙂

    • Podejrzewam w takim razie, ze czerpiesz przyjemnosc z pisania, podkreslania, zakreslania, wykreslania 🙂

      • Dokładnie tak, jakoś tak lubię nie tylko widzieć, ale również podotykać tych karteczek, poprzekreślać, zmienić kolor, dopisać szybko jakąś uwagę. 🙂 Jednak z pewnością z czasem będę musiała się przemóc, bo w końcu powinno się iść z duchem postępu. 🙂 To zupełnie jak w przypadku czytania książek w wersji ebooka, też początkowo nie mogłam się przemóc. 🙂