ja i mój lifestyle, slow life
komentarze 24

CAPSULE WARDROBE #2

Ufff nareszcie do Was wracam z kolejną odsłoną wpisów dotyczących slow fashion i capsule wardrobe.

Po 2 tygodniowym wyzwaniu z kapsułą ubraniową, miałam w planach stworzyć letnią bazę składającą się z 36 elementów. No cóż, tym razem mi nie wyszło. Nawał obowiazków, a do tego liczne podróże nie pozwoliły mi sprostać zadaniu, które sobie wyznaczyłam. Ale wiecie co? Nie przejęłam się tym. Lato było bardzo kapryśne i przyznam, że oprócz klapek, sandałów i sukienek królowały również swetry i ciepłe okrycia wierzchnie, których pewnie w letniej kapsule bym nie uwzględniła.

Mimo, że nie stworzyłam kapsuły, to starałam się jednak odkrywać swoją szafę na nowo. Wielu rzeczy z szafy się pozbyłam – tych, w których nie chodziłam, bo już mi się nie podobały, bo nie pasowały do reszty garderoby, czy po prostu tych, które już się znosiły. W trakcie wyprzedaży uzupełniłam jednak szafę o kilka sztuk odzieży, które wydaje mi się, podkreślą mój styl, bądź które nadadzą charakteru niejednej stylizacji.

Zdecydowałam się w końcu na zakup kapelusza, którego poszukiwałam od dłuższego czasu. Ten, w którym czuję się swobodnie i naturalnie wygrzebałam w dziale męskim w Zarze.

P1190220

Rzadko podążam za trendami i raczej stawiam na to co mi się podoba i to w czym czuję się dobrze, bez względu na to, czy dane stylizacje królują na sesjach Vogue’a. Jednak nie mogłam się oprzeć trendowi odkrytych ramion. Topy typu off-shoulders są niezwykle kobiece, delikatne i podkreślające pięknie wyeksponowane plecy. Przyznam się bez bicia, że zaopatrzyłam się w koszulę oraz top, które w towarzystwie skinny jeans stanowią piękne, a zarazem bardzo proste, letnie stylizacje.

14037384_1441862762497549_1186588398_o

To zdjęcie zrobiła Marta Mytych podczas odwiedzin w Cambridge, o których pisałam tutaj. Po więcej pięknych kadrów z plecami w roli głównej zajrzyjcie na jej profil na Instagramie @seenfromtheback. Subtelne, kobiece, intrygujące zdjęcia to cechy kadrów z najnowszego projektu Marty.

W mojej szafie nie miałam ani jednej bluzy, więc zdecydowałam się na taką o dosyć ciekawym, ale minimalistycznym kroju. Taka bluza świetnie sprawdzi się zarówno w dziennych stylizacjach, ale przede wszystkich podczas naszych licznych podróży.

W szafie rozgościły się również granatowe spodnie typu culotte, na które jeszcze w zeszłym roku psioczyłam, a w tym już nie mogłam im się oprzeć. Kupiłam również czarne, piankowe Birkenstocki, które zdetronizowały wszystkie inne buty. Wygodne, lekkie, pasujące do wszystkiego klapki, dodają charakteru nawet prostym i minimalistycznym stylizacjom. Ostatnią rzeczą, którą kupiłam były Levisy 501.

P1190213

Pozbycie się wielu rzeczy z szafy pozwoliło mi obudzić moją kreatywność. Zaczęłam łączyć ze sobą rzeczy, których do tej pory nie nosiłam razem – i wiecie co? Po raz kolejny się przekonałam, że mniej znaczy więcej. Już nie stoję przed pełną szafą i nie zadaję sobie pytania: co mam dzisiaj włożyć? Przestałam oszczędzać ubrania na lepszą okazję. Wkładam sukienki kiedy mam na to ochotę i te lepsze i te przeznaczone na co dzień. Zwykle jeansy wyglądają świetnie nawet ze zwykłym t-shirtem. Luźne boyfriendy, długi kardigan, delikatne bluzeczki – zaczęłam nosić to co lubię, a nie to co wisi w szafie i wypadałoby założyć, bo od dawna tego na sobie nie miałam.

P1190221

Długa droga przede mną, ale postawiłam już pierwsze kroki i wiem, że odnalazłam ścieżkę, którą chcę kroczyć. Slow fashion podobnie jak slow travel, no i generalnie slow life stały się moją pasją. Odważysz się uprościć swoje życie?

Jesienią chciałabym znów stworzyć małe wyzwanie z kapsułą ubraniową w roli głównej. Są tu chętni, którzy chcieliby dołączyć i spróbować swoich sił?


Jeśli te terminy nie są Ci znane a chciałabyś się dowiedzieć czym jest slow fashion oraz czym jest tak kosmicznie brzmiąca kapsuła ubraniowa, zapraszam Cię do moich poprzednich wpisów, w których wyjaśniam te terminy, a także pokazuję jak to się stało, że zafascynowałam się ubraniowym minimalizmem.

Filed under: ja i mój lifestyle, slow life

by

Od niedawna mieszkam w Australii, gdzie najprawdopodobniej spędzę kolejne 2 lata. Na razie zatrzymaliśmy się w Brisbane, gdzie mieszkamy w uroczym, drewnianym domu, pracujemy i poznajemy miasto i okolice. Australia to miejsce, w którym można być naprawdę slow i staram się tu chłonąć każdą najmniejszą chwilę. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • EDB sklep

    sama idea bardzo mi się podoba… Ja czuję się wręcz przytłoczona ilością rzeczy w mojej szafie. Głównie przez te niebotyczne ilości nie mam się w co ubrać. Bo zawsze „co za dużo, to nie zdrowo”. Przymierzam się do generalnych porządków 🙂

    pozdrawiam
    http://www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

  • Jejku, podziwiam 🙂 U mnie sprawdza się tylko slow travel. Slow life czy slow fashion odpada niestety

  • Muszę sprawdzić co to kapsuła ubraniowa koniecznie 🙂 Moja szafa to masakra jakaś, co prawda kiedyś sporo już wyrzuciłam, ale niestety to kropla w morzu, powinnam się pozbyć większości ubrań, bo tylko wiszą i zajmują miejsce :). Piękny ten kapelusz i dżinsy i nawet te klapki piankowe o dziwo wyglądają rewelacyjnie 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Eh.. ta idea chodzi za mną już tak długo. A teraz jeszcze Ty kusisz 😉
    Tylko jak zwykle najciężej jest zacząć… W tym tygodniu mam w planach przyjrzeć się swojej szafie, ale znając moje szczęście ten punkt jest najbardziej zagrożony na liście 😛

  • Bardzo ciekawa stylizacja 🙂

  • Mam w szafie baardzo dużo ubrań i zaczęły mnie już przytłaczać. Znaczną część wystawiłam na sprzedaż i teraz staram się już nie robić nieprzemyślanych zakupów 🙂

  • Sama muszę zrobić porządek w szafie i stworzyć właśnie taką garderobę kapsułową 😉 Zbieram się powoli, ale nie dlatego, że kupuję kolejne ubrania – bo w sumie już ponad rok (może i dwa?) wyznaję całym sercem slow fashion i nie kupuję bez sensu. 😉
    Pozdrawiam!
    PS Zdjęcie z kadrem z pleckami – ujmujące! 🙂

  • Ten kapelusz to coś, co sama poszukuję już chyba od 2 lat 😀 Szkoda, że w mieście, w którym żyję, nie ma Zary, buuuu!
    Natomiast nie mam żadnej bluzki off shoulders. jakoś tak nie przemawia to do mnie :v

  • Idea garderoby kapsułowej bardzo mi się podoba. Od kilku sezonów zbieram się do stworzenia swojej. Nie jest łatwo zrobić to na 100%, ale można chociaż wprowadzać zmiany małymi krokami. Już od długiego czasu regularnie czyszczę szafę i nie robię zakupów bez celu. Jestem właśnie w trakcie tworzenia listy rzeczy na sezon jesienno-zimowy 🙂

    • Marysiu, masz kapitalne podejście! Wszystko w swoim czasie, tak trzymaj. Jestem pewna, że jesteś teraz bardziej zadowolona z tego, co posiadasz w swojej garderobie. Powodzenia 🙂

  • Wspaniale, że przekonałaś się do odkrywania swojego stylu właśnie w ten sposób. Zobaczysz, że teraz będzie tylko jeszcze łatwiej 🙂

  • Kapelusz to zdecydowanie najciekawsza część zestawu – super! Poza tym świetnie dobrana garderoba, zainspirowałaś mnie 🙂

  • Świetne zestawy! Myślę, że wpasowałaś się nimi w niejeden gust. Ja postanowiłam swoje zmiany w szafie rozpocząć od przeczytania książki „Slow fashion”, którą polecam wszystkim. Pomaga poukładać nie tylko w szafie, ale i głowie. Niby wiem od czego zacząć: rzeczy nienoszone, znoszone ect. Ale jak sobie poradzić z ich wytypowaniem, jakie pytania „zadać” każdej z rzeczy aby raz na zawsze zadecydować o jej losie? Przekonałam się po swojej kurtce jeansowej, że czas na zmiany! Wyciągnęłam ją na wieszak z okryciami wiosną i ani razu nie założyłam…

    Bardzo stylową szafę budujesz, tak trzymaj!

  • Świetny kapelusz! Lubię chodzić po męskich działach w sklepach, ostatnio wynalazłam męski t-shirt w mapę. 🙂

  • Kapelusz – mega! w ogóle te połączenia są świetne! Lubię to! 🙂

  • wspaniała stylizacja, lubię takie połączenia. Kapelusz pięknie się prezentuje, choć sama za nimi nie przepadam 😉

  • Ja już mam swoją kapsułę ubraniową 😉 Świetny ten kapelusz 🙂

  • super zestawienie 🙂 ciągle nie umiem się przekonać do kapeluszy

  • Chciałabym stworzyć swoją kapsułę ubraniową, ale na dzień dzisiejszy brakuje mi na to czasu…

    • Wbrew pozorom tworzenie kapsuły nie zajmuje aż tak wiele czasu. Wystarczy, że będziesz nad nią pracowała w swoim tempie. Zacznij od ustalenia celu kapsuły oraz ilości ubrań (polecam zacząć od 12 elementów), a potem wybierz topy, spódnice, sukienki, spodnie i dodatki. Powstały zestaw może być doskonałą podstawą Twojej garderoby, do której możesz dodawać kolejne elementy. Życzę powodzenia!

  • Ta bluzka ze zdjęcia jest świetna! Zakochałam się! 😉

  • Nie wiedziałam, że te spodnie to culotte 🙂 Mam takie same, jak już wiesz 😉 A 501 dałam do zwężenia i skrócenia wyglądają o niebo lepiej! Zdecydowanie to co prezentujesz, to jest to co lubię! Klapersy pojawią się w sierpnionych ulubieńcach.

  • Kapelusz super!

  • no super <3 wszystko co pokazujesz mega do Ciebie pasuje 🙂 już nie mogę się doczekać tego etapu czyszczenia szafy, ale chcę jeszcze się z tym wstrzymać 🙂