Kategoria: zwiedź ze mną świat

SKYRAIL ORAZ KURANDA CZYLI CO ZOBACZYĆ W OKOLICY CAIRNS?

Skyrail to nic innego jak kolejka, której trasa zaczyna się w Smithfield, miejscowości położonej 15 minut od centrum Cairns, a kończy w Kurandzie, malowniczej mieścince w środku lasu deszczowego. Czy warto wybrać się na Skyrail? Ile kosztuje taka przyjemność?


Cena Skyrail może początkowo odstraszać (pełen cennik znajdziecie tutaj), jednak widoki są naprawdę piękne. Wycieczkę zaczynamy w Smithfield gdzie po zakupieniu biletów można od razu wskoczyć do wagonika. Kolejka wspina się w górę ukazując z jednej strony gęsty, intensywnie zielony las deszczowy, a z drugiej turkusowy ocean zlewający się z błękitem nieba.

Trasa wiedzie przez 7,5 km a zanim dotrzemy do Kurandy możemy wysiąść i pospacerować przy stacji The Red Peak i Barron Falls. Obie trasy są krótkie, ale to przy tej drugiej zdecydowanie warto przystanąć na dłużej. Ogromne wodospady robią wrażenie szczególnie z tego punktu widokowego. Kilka kroków dalej możemy podziwiać panoramę Tablelands.

Niestety Kuranda sama w sobie jakoś nie przyprawiła mnie o mocniejsze bicie serca. Może dlatego, że tak dużo tam turystów i sklepików z pamiątkami? Nieco bardziej podoba nam się w okolicach targu, gdzie z polecenia lądujemy w Petit Cafe, gdzie można zjeść pyszne, francuskie crepes.

W samej Kurandzie jest kilka bardzo fajnych tras spacerowych w lesie i nad rzeką. Po rzece kursuje statek więc można wybrać się również na małą wycieczkę.

Z powrotem wybraliśmy pociąg i równo o 15:30 ruszyliśmy w stronę Cairns. Widoki są spektakularne! W kolejce oglądaliśmy las z góry, teraz pociąg sunie zaraz przy krawędzi odkrywając przed nami co rusz piękne skalne urwiska, wodospady i porośnięte góry.

Pociąg zatrzymuje się tylko w jednym miejscu, przy Barron Falls, gdzie można podziwiać wodospady z nieco innej perspektywy. Dotrzeć tu można również autem – parking znajduje się jakiś kilometr od stacji i z tym punktem widokowym łączy go braodwalk.

Warto jednak mieć na uwadze, że pociąg jedzie ponad 1,5h i dociera do stacji Freshwater lub Cairns skąd trzeba busem dotrzeć z powrotem do Smithfield, aby odebrać auto. Więc jest to zdecydowanie całodniowa wycieczka.


Skyrail i Kuranda train to atrakcje, które warto zaliczyć będąc w okolicach Cairns. Jak Wam się podobają takie klimaty? Las deszczowy w połączeniu z  ogromnym wodospadem robią wrażenie, prawda?

BALI – CO ZOBACZYĆ W UBUD? – PRAKTYCZNY PRZEWODNIK

Ubud to miasteczko rzucone wśród tarasów ryżowych i stromych wąwozów. Zamieszkuje je ok. 30 000 mieszkańców. Ubud jest niezwykle popularną destynacją na Bali, ze względu na centralne położenie, które umożliwia całodzienne wycieczki w różne zakątki wyspy, ale również ze względu na ogromną ilość studiów jogi, w których nie tylko można uczestniczyć w zajęciach, ale także przejść szkolenie i zostać nauczycielem jogi.

Co więc w Ubud zobaczyć? Oto mój krótki, praktyczny przewodnik po Ubud.

Ubud Market

Ubud Market to doskonałe miejsce żeby zaopatrzyć się w lokalne rękodzieło. Mnóstwo tu przepięknych koszyków, torebek, rękodzieła wykonanego z kokosów. Pamiętajcie, że warto się targować. Discount to chyba ulubione słowo na tym targowisku.

Ubud Palace

Ubud Palace położony jest zaledwie kilka kroków od targu. Jego oficjalna nazwa to Puri Saren Agung a świątynia była oficjalną rezydencją rodziny królewskiej. Warto tam zajrzeć chociaż na chwilkę bądź wybrać się na wieczorny pokaz tradycyjnego tańca. Pokaz zaczyna się o 19:30 i kosztuje 100 000 IDR.

Campuhan Ridge Walk

Ubud to niezwykle zatłoczone i hałaśliwe miasteczko, więc jeśli szukacie spokoju to koniecznie wybierzcie się na ten krótki, ale bardzo malowniczy spacer. Idąc Jl. Raya Ubud od strony Ubud Palac, trzeba przejść przez most, za którym znajduje się Warwick IBAH luxary villas and spa. Wystarczy skręcić w prawo i podążać za znakami to the hill.

Na trasie nie znajdziemy malowniczych pól ryżowych, za to niezwykle zielone wąwozy i lasy robią ogromne wrażenie. Nareszcie można zapomnieć o zgiełku miasta i posłuchać śpiewu ptaków i wszechobecnego na Bali piania kogutów.

Warto wybrać się tutaj wcześnie rano kiedy słońce wstaje tuż nad lasem, jednak wieczorem przy zachodzie słońca to miejsce jest jeszcze bardziej magiczne. Cała trasa w jedną stronę ma około 2 kilometrów. Pod koniec znajdują się małe knajpki a także pola ryżowe.

Spacer wśród tarasów ryżowych i obiad w Joglo Organik

To kolejna malownicza ścieżka, która w ciągu kilku chwil przeniesie nas do innego świata. Tutaj, wśród pól ryżowych, położone są małe guesthousy, studia jogi i restauracje, w których serwują organiczne jedzenie. Kucharki najczęściej korzystają z warzyw i owoców, które znajdą w ogródkach bądź zakupią od lokalnych rolników.

Polecam wybrać się tam popołudniu i obserwować jak światło potrafi zmienić krajobraz w przeciągu kilku chwil. Zachodzące słońce rozsiewa złotą łunę, która odbija się we wszechobecnej wodzie.

Na tej trasie są trzy popularne restauracje: Pomegranate, Sari i Joglo. Jedliśmy w dwóch ostatnich i podczas gdy w Joglo serwują tanie, domowe i przepyszne, jedzenie tak w menu Sari Organik widać wpływy różnych kuchni świata. Jadłam tam pyszny tajski chłodnik i sałatkę z grillowanymi warzywami i orzechami, jednak ceny są zdecydowanie wyższe niż w Joglo.

Joga

Będąc w Ubud grzechem by było nie spróbować jogi. Ja chodziłam na zajęcia do Radiantly Alive i bardzo mi się tam podobało. Bardzo popularnym studiem jest Yoga Barn. Cena pojedynczych wejściówek to ok. 130 000 IDR, warto więc pomyśleć o karnecie na 3 czy więcej wejść. Mój karnet kosztował 330 000 IDR za trzy lekcje, pierwszą miałam za darmo.

Tak jak pisałam nieco wyżej, wśród pól ryżowych położonych jest kilka miejsc, gdzie w malowniczych okolicznościach przyrody można uprawiać poranną jogę.


Przeczytaj również nasze dzienniki z podróży, w których dzień po dniu opowiadam o naszych balijskich przygodach:

Dzienniki z podróży – tydzień 1

Dzienniki z podróży – tydzień 2

Dzienniki z podróży – tydzień 3


 

Monkey Forest

Monkey Forest to ogromny las położony w centrum miasta, który zamieszkują pocieszne i lubiące robić turystom psikusy małpy. Wstęp kosztuje 50 000 IDR, a selfie z małpą – bezcenne!

 

W Ubud polecam się również zgubić. Iść na spacer bez szczególnego planu.


Marzy Wam się Bali? Czy tak sobie wyobrażaliście Ubud?