ja i mój lifestyle
komentarze 2

CZYTELNIA #2 ŻYCIE PASTERZA

Całkiem niedawno zapoczątkowałam nowy cykl na blogu, w którym dzielę się Wami opinią o książkach, które w ostatnim czasie wpadły mi w ręce. Dziś opowiem Wam historię pewnego pasterza z Krainy Jezior na północy Wielkiej Brytanii. Zapraszam na recenzję książki „Życie pasterza” Jamesa Rebanksa. 

Kiedy Wydawnictwo Znak zaproponowało mi egzemplarz recenzyjny książki Życie pasterza przeczytałam krótki fragment tej książki i wiedziałam, że to lektura, której potrzebuję w tej chwili. Miała opowiadać o życiu na farmie, odnajdowaniu szczęścia, byciu blisko natury. I opowiadała, a ja każdą stronę chłonęłam szybko i zachłannie.

James Rebanks wychował się na farmie, od dziecka pomagał dziadkowi, a potem ojcu w wypasie, strzyżeniu i hodowli owiec. Jego rodzina prowadziła farmę od ponad sześciuset lat, a jego więzy z rodziną, ziemią, tradycją są niezwykle silne.

James w piękny sposób opisuje swoje przywiązanie do takiego trybu życia. Książka podzielona jest na 4 rozdziały, gdzie każdy z nich odpowiada o jednej porze roku. Bo to właśnie pory roku i pogoda organizują czas na farmie. Dla mnie, jako osoby, która nigdy nie mieszkała tak blisko natury, która nigdy nic nie hodowała, było nowością jak wiele obowiązków niesie za sobą hodowla owiec. Autor opowiada o poszczególnych powinnościach, przybliża czytelnikowi jak wygląda życie zwykłego człowieka, który poświęcił się takiej profesji. Opowiada o rodzinie, przyjaciołach, sąsiadach, ale tak samo dużo uwagi poświęca samym owcom. Widać jak bardzo kocha te stworzenia, jak dumny jest z poszczególnych okazów, które zdobywają nagrody na wystawach. Opowiada o chorobach, które dopadają hodowlę, opowiada o tych trudnych, jak i szczęśliwych momentach. Nie narzeka, czerpie radość z każdego najmniejszego momentu, dlatego tak dobrze czytało mi się tę książkę. Widzę tutaj pewnego rodzaju celebrację życia, mimo, że bycie pasterzem to niełatwy kawałek chleba.  Życie pasterza to po prostu piękna opowieść o życiu.

Opowieść o związku z rodzinną tradycją, wyjątkowym regionem oraz z naturą, która wyznacza rytm życia mieszkańców.www.znak.com.pl

 

A tak wygląda sam autor, który w tym krótkim filmiku pokazuje swoje owce i psy pasterskie. Tylko zobaczcie ten malowniczy krajobraz…

 

Nie wiem czy słyszeliście kiedyś o Włodku Markowiczu? Arek jest jego zagorzałym fanem, ale dziś nie o tym. Włodek po lekturze tej książki postanowił spotkać się z autorem Życia pasterza i z całego serca zachęcam Was do obejrzenia rezultatów tego niezwykłego spotkania.

 


 

Życie pasterza to lektura niezwykła. Taka, do której się wraca. Mam nadzieję, że choć odrobinę zachęciłam Was do sięgnięcia po tę książkę.

Filed under: ja i mój lifestyle

by

W chwili obecnej mieszkam w Cambridge w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuję. Czytam na potęgę, uwielbiam kryminały oraz pięknie wydane magazyny. Lubię gotować, choć Arek twierdzi, że gotuje lepiej. Uwielbiam jeść oraz próbować nowych smaków. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.