JAKIE KOSMETYKI ZABRAĆ W PODRÓŻ?

Wiem jak trudne potrafi być pakowanie. Mimo, że wyjeżdżamy często, moje umiejętności pozostawiają wiele do życzenia. To się na pewno przyda, a to wezmę na w razie czego, a to przecież jest mi niezbędne! Od pewnego czasu zaczęłam jednak nieco bardziej świadomie podejmować decyzje i dziś chciałabym Wam przedstawić kilka trików, które stosuję, aby ograniczyć zawartość kosmetyczki. Jeśli nie wiesz jakie kosmetyki zabrać w podróż to zapraszam do lektury!

JAKIE KOSMETYKI ZABRAĆ W PODRÓŻ?

OLEJ KOKOSOWY

Jako, że olej kokosowy jest kosmetykiem niezwykle uniwersalnym (o czym pisałam w poście dotyczącym olei naturalnych w codziennej pielęgnacji), warto zabrać go ze sobą w podróż, gdyż spokojnie zastąpi nam kilka kosmetyków, a w praktyce oznacza to zaoszczędzone miejsce, nie tylko w kosmetyczce, ale w przypadku podróży samolotem również miejsce w woreczku na płyny. Olej kokosowy służy mi jako:

  • balsam do ciała (świetnie sobie radzi z podrażnieniami czy oparzeniami słonecznymi)
  • krem do rąk na noc
  • balsam do ust
  • ‚pianka’ do golenia
  • krem do twarzy na noc
  • kosmetyk do demakijażu

Czy nadal muszę Was przekonywać do zabrania go w podróż?

WODA TERMALNA

Woda termalna to kolejny kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie podróży. Działa kojąco i regenerująco. Wodę termalną można używać:

  • zamiast toniku,
  • spryskać twarz zaraz po wykonaniu makijażu tak, aby poszczególne kosmetyki się ze sobą ‚stopiły’, a potem w ciągu dnia, aby odświeżyć skórę i makijaż
  • świetnie się sprawdza po depilacji, gdyż łagodzi podrażnienia (możesz podsunąć ją swojemu mężczyźnie zaraz po goleniu)
  • łagodzi podrażnienia wywołane zbyt długim przebywaniem na słońcu
  • często jej używam podczas samej podróży, czy to w autobusie, czy samolocie, gdyż odświeża i nawilża zmęczoną skórę twarzy

W podróż zwykle zabieram wodę termalną w mniejszej buteleczce.

PAMIĘTAJ: spryskaj twarz, a następnie po minucie przyłóż do niej chusteczkę, aby odsączyć resztę wody – pomijając ten krok, paradoksalnie możesz wysuszyć skórę, zamiast ją nawilżyć.

AŁUN

Ałun jest naturalnym antyperspirantem, a nieco więcej pisałam o nim we wpisie o kosmetykach naturalnych. W przypadku podróży lubię go tym bardziej, że nie jest płynny i nie zabiera mi cennego miejsca w woreczku na płyny, kiedy lecę wyłącznie z małym bagażem podręcznym.

Ten naturalny kryształ jest bardzo wydajny, wystarczy go delikatnie zwilżyć wodą i zaaplikować.

MYDŁO W KOSTCE

Ostatnio w odstawkę poszły wszelkie żele pod prysznic. Teraz codziennie stosuję mydło w kostce i szczotkę z naturalnego włosia – jest to duet idealny. W ten sposób świetnie pobudzam krążenie, ujędrniam i wygładzam skórę. Ważne jednak, aby nie było to byle jakie mydło. Teraz na rynku dostępnych jest wiele marek, które produkują mydła wyłącznie z naturalnych składników, które nie tylko nie podrażniają skóry, ale pielęgnują ją, nawilżają i regenerują. Zabranie mydła w kostce, to kolejny trik, który zaoszczędzi Wam miejsce w woreczku na płyny.

KUBECZEK MENSTRUACYJNY

Kubeczek menstruacyjny to kolejny produkt, który nie tylko sprawdzi się świetnie na co dzień, ale i w podróży. Oszczędzamy miejsce w walizce, a przy okazji działamy zbawiennie na środowisko i nasze zdrowie. Jak zapewnia producent kubeczka, którego używam, Mooncup jest zdrowszy, bo wolny od toksycznych dioksyn i chemikaliów, powszechnych w klasycznych podpaskach, i dużo bardziej ekologiczny od tychże, bo wielorazowy w użytku (jeden kubeczek można używać nawet do 5 lat!). Kubeczek jest dużo bardziej pojemny niż tampony i nie trzeba go opróżniać nawet do 8 godzin.

Wraz z sklepem EkoKobieta przygotowałam dla Was specjalną zniżkę na kubeczek menstruacyjny Mooncup. Aby uzyskać rabat w wysokości 10 zł, wystarczy po wybraniu produktu w momencie zatwierdzenia zamówienia wpisać kod: adreamerslife. Kod jest ważny do 4 listopada 2016 r.

EDIT: dostałam od Was kilka zapytań dotyczących kubeczka menstruacyjnego. Testuję go od kilku miesięcy, ale miałam okazję sprawdzić go zarówno na siłowni, podczas podróży, podczas przejażdżek na rowerze czy w nocy. Kubeczek jest totalnie niewyczuwalny, jedynie trzeba na początku użytkowania przyciąć jego końcówkę. Do kubeczka dołączona jest szczegółowa instrukcja, która odpowiada na wszelkie pytania. Ja jestem osobiście bardzo zadowolona i jestem pewna, że już nie wrócę do innych rozwiązań. Sama miałam na początku sporo wątpliwości, ale zniknęły zaraz po pierwszym wypróbowaniu. Jeśli macie pytania i wolicie je zadać np. przez maila to piszcie śmiało (kontakt@adreamerslife.pl), chętnie pomogę.

Korzystałyście kiedyś z takiego rozwiązania? Jakie macie wrażenia?

GĄBKA KONJAC

To moje najnowsze odkrycie. Maleńka gąbka, która po namoczeniu staje się mięciutka nadaje się do mycia twarzy, ale również całego ciała. Nazwa pochodzi od korzenia azjatyckiego drzewa o nazwie Konjac. Możemy wybierać w gąbkach w zależności od potrzeb naszej cery, gdyż na rynku znajdziemy takie z dodatkiem aloesu, węgla aktywnego, kolagenu, lawendy czy ekstraktu z rośliny yam. Ja mam tę z węglem aktywnym oraz z kolagenem. Na bok odeszły wszelkie żele do mycia twarzy. Gąbka Konjac to kolejny kosmetyk naturalny, który idealnie sprawdzi się w podróży. Prawie nic nie waży i z powodzeniem zastąpi ciężkie żele do mycia twarzy i ciała i po raz kolejny zaoszczędzi nam miejsce w woreczku na płyny.

W domu trzymam kilka małych buteleczek i pojemniczków, których używam podczas naszych licznych podróży. Przekładam do nich krem do twarzy na dzień czy pastę do włosów tak, aby zmniejszyć objętość kosmetyczki.


Zawsze przy sobie mam małą kosmetyczkę, którą noszę w torebce. Noszę w niej miniaturowy krem do rąk (L’occitane to mój absolutny faworyt, znacie podobny krem do rąk, jednak w przystępniejszej cenie?), pilniczek do paznokci, ochronną pomadkę do ust (obecnie jest to pomadka Felicea Natural oraz Burt’s Bees o zapachu granatu), szminkę (kiedy jedziemy w podróż decyduję się zwykle na jeden, ewentualnie dwa kolory), miniaturowe lusterko, puder matujący, środki przeciwbólowe oraz kilka plastrów.

p1190538

JAKIE PŁYNY MOŻNA PRZEWOZIĆ W SAMOLOCIE?

Kiedy decydujemy się na podróż samolotem wyłącznie z bagażem podręcznym musimy pamiętać o ograniczeniach, które mogą nas niemile zaskoczyć na lotnisku. Pamiętajcie:

  • możecie przewozić płyny wyłącznie w pojemnikach o pojemności nie większej niż 100 ml
  • wszystkie płyny powinny się znaleźć w foliowej torebce o wymiarach 20x20cm o pojemności max 1 l (często takie woreczki można dostać za darmo na lotnisku)
  • jedna osoba może przewozić zaledwie jeden woreczek
  • woreczek musi być zamknięty!
  • warto zaopatrzyć się w pojemniczki, które są wielokrotnego użytku – w domu przelewamy do nich ulubione produkty i nie musimy się martwić, że w podróży nie przypasują nam jakieś nowości, które kupiliśmy w miniaturowych rozmiarach
  • jeżeli wybieracie się na dłuższy urlop, warto rozważyć możliwość kupienia większości kosmetyków na miejscu. Podczas dwutygodniowego urlopu na pewno zużyjesz wspólnie z partnerem żel pod prysznic, pastę do zębów czy szampon. Zaoszczędzisz w ten sposób miejsce w bagażu, a także nie będziesz musiała tego wszystkiego dźwigać.

Czy macie swoje swoje sposoby na to, aby zabrać w podróż jak najmniejszą ilość kosmetyków? Stosujecie patent wielozadaniowych kosmetyków? Co jest waszym kosmetycznym must have podczas podróży?