bądź piękna
komentarzy 46

KOSMETYKI NATURALNE #4

Mimo, że ostatnio staram się nie kupować niczego nowego, a raczej wykorzystywać to co mam, aby na półkach w łazience zrobiło się nieco luźniej to w czerwcu zeszłego roku skusiłam się jednak na pudełko Jox Box. Zdecydowałam się na jego zakup tylko dlatego, że w pełni znałam jego skład i wiedziałam, że są to kosmetyki, które i tak musiałabym w najbliższym czasie zakupić i które chciałam wypróbować.

HIBISKUSOWY TONIK DO TWARZY SYLVECO

Tonik ten ma dosyć gęstą i nieco żelowatą konsystencję, odświeża, zmiękcza i łagodzi podrażnienia. W składzie, oprócz hibiskusa, znajdziemy również wyciąg z aloesu. Tonik ten ma właściwości ochronne, rewitalizujące i wzmacniające i przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Jest wydajny, a od czerwca z opakowania ubyło mi zaledwie połowę. Zdecydowanie polecam i nie miałabym oporów żeby kupić go ponownie.

Cena na stronie producenta: 17,65 zł

PUDER DO KĄPIELI Z NAGIETKIEM OD HAGI COSMETICS

Ten puder od Hagi to jedna z lepszych rzeczy jakie kiedykolwiek miałam, jeśli chodzi o kosmetyki do kąpieli. Pięknie pachnie, nawilża, tworzy delikatną piankę na powierzchni wody. I kiedy mówię, że nawilża naprawdę mam to na myśli. Skóra jest niezwykle gładka i jędrna po kąpieli z jej dodatkiem. To wszystko za sprawą masła shea, olejku ze słodkich migdałów i olejków: pomarańczowego i goździkowego.

Do tego ogromny plus za piękne, minimalistyczne opakowanie.

Cena na stronie producenta: 39,00 zł za 400 gr (ja w moim pudełku miałam opakowanie 200 gr)

ODŻYWCZA MASECZKA PEELING DO TWARZY Z MIELONYM LNEM OD VIANEK

Chyba nigdy nie miałam tak pięknie pachnącej maseczki. Fajne jest to, że to produkt 2w1, gdyż po peelingu możemy zostawić go na twarzy na 10-15 minut i dopiero po tym czasie spłukać. Na stronie producenta czytamy, że jest to peeling maseczka dla każdego rodzaju skóry, nawet dla tej delikatnej i cienkiej, i tutaj się akurat nie zgadzam. Ja mam dosyć grubą i odporną skórę, a czasami, gdy zbyt mocno potrę zdarzają się zaczerwienienia. Aczkolwiek jest to bardzo dobry sposób na pozbycie się martwego naskórka. Olej sojowy, olej z pestek moreli, olej rokitnikowy, masło kakaowe, masło shea, masło avocado i miód dbają o odpowiednie nawilżenie po masażu twarzy. Stosuję ją jednak wyłącznie wieczorami w obawie, że skóra po takiej dawce nawilżenia mogłaby się zbytnio świecić w ciągu dnia.

Cena na stronie producenta: 19,99 zł

GĄBKA KONJAC DO MYCIA TWARZY Z KOLAGENEM OD YASUMI

O mojej fascynacji gąbką konjac pisałam Wam już przy okazji moich ulubionych kosmetyków, które zabieram ze sobą w podróż. Jednak ta gąbeczka od Yasumi to najlepsza gąbka konjac, jaką do tej pory miałam okazję testować. Moja pierwsza gąbka się rozpadła, gdyż zapomniałam ją wyjąć z kosmetyczki i po prostu się rozpadła na kawałeczki. Ważne jest, aby o gębkę odpowiednio dbać, dokładnie ją wycisnąć i powiesić tak aby mogła swobodnie wyschnąć. Nie należy przechowywać gąbki wewnątrz kabiny prysznicowej, gdyż wilgotne środowisko skraca żywotność gąbki.

Jeśli nigdy nie spotkaliście się z gąbką konjac to warto wiedzieć, że wykonana jest z korzenia japońskiej rośliny o tej samej nazwie. Posiada właściwości nawilżające, a dzięki odczynowi zasadowemu przywraca naturalne pH skórze oraz usuwa zanieczyszczenia i sebum.

Ja mam gąbkę z kolagenem, Arek z aktywnym węglem.

Cena na stronie producenta: 19,00 zł

BIOAKTYWNY BALSAM KOJĄCO-OCHRONNY OILLAN

To produkt, z którego chyba najmniej się ucieszyłam. Nie do końca lubię bezzapachowe balsamy do ciała. Balsam kojąco-ochronny Oillan dobrze nawilża, jest ok, ale też mnie nie powalił na kolana.

Cena: ok. 23 zł

MLECZKO DO DEMAKIJAŻU JAGODY GOJI I ACAI OD BE ORGANIC

Przyznam, że sama raczej nie kupiłabym mleczka, bo zdecydowanie wolę tonik do demakijażu bądź wodę micelarną. Nie lubię efektu po zmyciu makijażu kiedy moje oczy są jakby za mgłą i pieką. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ten produkt! Bo nie było ani pieczenia, ani efektu mgły. Mleczko świetnie sobie radziło nawet z mocnym makijażem, w dodatku cudownie pachnie!

Jak zapewnia producent: dzięki naturalnym właściwościom owoców goji i acai aktywnie przeciwdziała szkodliwemu działaniu wolnych rodników i dodaje energii, pozostawiając skórę gładką, doskonale nawilżoną i pełną naturalnego blasku.

Cena na stronie Be Organic: 47 zł za dwa opakowania po 200 ml każde


Miałyście okazję testować, któryś z tych produktów? Co myślicie o kosmetykach naturalnych? Macie swoje ulubione produkty, do których wracacie?

 

 

 

Filed under: bądź piękna

by

Od niedawna mieszkam w Australii, gdzie najprawdopodobniej spędzę kolejne 2 lata. Na razie zatrzymaliśmy się w Brisbane, gdzie mieszkamy w uroczym, drewnianym domu, pracujemy i poznajemy miasto i okolice. Australia to miejsce, w którym można być naprawdę slow i staram się tu chłonąć każdą najmniejszą chwilę. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • też kupiłam to pudełeczko, bo podobały mi się produkty aczkolwiek nie wiem czy powinien sie tam znaleźć Oilan. Poza tym produkty bardzo fajne 🙂

  • Pudełko z naturalnymi kosmetykami to cudowny pomysł! Chętnie bym przygarnęła wszystko, a najbardziej chyba tą gąbeczkę, zawsze mnie zastanawiało jej działanie.

  • agnesssja

    Uwielbiam naturalne kosmetyki <3 O wiele przyjemniej się ich używa, niż tych pachnących tak naprawdę sztucznie:)

    agnesssja.blogspot.com

  • Kasia Konopa

    Ja uwielbiam kosmetyki naturalne, mam ich sporo. Wybrałaś całkiem przyjemne produkty. 😀

  • tych nie znam, ale stosuję głównie naturalne: masc z vit.A, olej rycynowy, piling z soli kamiennej itp 🙂
    ps.czy Ty już jesteś w USA?:)

    • Oj umknął mi Twój komentarz!

      Byliśmy w Stanach w okresie świątecznym, teraz już w Cambridge, ale potem Polska i nareszcie Australia 🙂

      • hehe, no to się zdążyło wydarzyć od czasu komentarza 😉
        aa i jak wrażenia z USA??:)

        • Oj tak, duzo sie wydarzylo, a jeszcze wiecej nadchodzi 🙂
          Stany mega, bardzo nam sie podobalo, ale bylismy tam zdecydowanie zbyt krotko. Mam nadzieje, ze uda mi sie niedlugo zabrac za relacje 🙂

  • Matka-Dietetyczka

    Czytając Cię przypomniał mi się czas gdy często przygotowywałam sama kosmetyki, głównie ziołowe maseczki. Chyba spróbuję do tego wrócić:)

  • Sylveco i Vianek są mi znane i chętnie po nie sięgam. Naturalne kosmetyki generalnie przeważają w mojej pielęgnacji, ale lubię też testować różne nowości 🙂

  • Beata Musiał

    Najlepsze są te kosmetyki, do których się wraca. Ja bardzo cenię te z zawartością aloesu.
    http://marioribarwnyswiat.ct8.pl/

  • Jakoś ten hibuskowy tonik się u mnie nie sprawdził:(

  • Kiedyś z Biolavenu miałam próbki różnych kosmetyków. Kremiki były dość fajne 😉

  • Jakie jest dozowanie tego pudru z Hagi? Zawsze boję się, że produkty tego typu są mało wydajne, gdyż jednorazowo trzeba wysypać pół opakowania 😉 Ten balsam Oillan ma naturalny skład? Zawsze myślałam,że Oillan to dermokosmetyki o kiepskim składzie.

    • Na moim opakowaniu bylo napisane, aby wsypac pol 😀 Ale sie nie posluchalam, bo bylo mi szkoda i zuzylam je na ok. 5 kapieli.

      Masz racje, dlatego trzeba bardzo uwazac na nazewnictwo. Bo marki chwala sie naturalnym skladem, ktory jest czesciowy. Moim zdaniem ten balsam nie powinien sie znalezc w tym pudelku. A teraz jak o tym mysle, moglam w sumie go pominac w tym wpisie i nawet o nim nie wspominac. No coz, juz po ptakach.

  • Ola Rudzka

    Odkrywając kosmetyki naturalne, przepadłam w tym świecie. Chyba w końcu skuszę się na tonik od Sylveco, chociaż aktualnie moim hitem jest hydrolat z czystka marki Avebio. Pozdrawiam serdecznie;)

  • Justyna | Mama Wie Wszystko

    Uwielbiam kosmetyki naturalne 🙂 Będę szukać toniku i peelingu 🙂

  • Puder do kąpieli?! Wow! Właśnie czegoś takiego szukałam! Dzieki za cynk!
    Co do kosmetyków naturalnych, to nie jestem pewna, czy są faktycznie naturalne. Pewnie ileś procent w nich to naturalne składniki, ale nie mam pojęcia, czy ta reszta jest dobra, czy szkodliwa.

    • Puder jest: WOW! Pieknie pachnie, nawilza… Idealne zakonczenie dnia w takiej goracej wannie!
      Ja tez jestem kiepska w odczytywaniu skladow. Juz jest lepiej, ale nadal wiele nazw nic dla mnie nie znaczy, dlatego chetnie zerkam na Piggypeg, albo po prostu podpytuje na grupach z kosmetykami naturalnymi.
      Myslalam, ze to mleczko ma dobry sklad, a tu Magda @MagdalenaZolcinska:disqus donosi, ze ukryl sie tam alcohol.

  • Podoba mi się szczególnie tonik i puder!
    Ale niestety.. po 1. nie mam w mojej kawalerce wanny, więc puder nie przejdzie, chyba że w umywalce.
    A po drugie, szkoda mi kupować jakiekolwiek kosmetyki, bo po prostu ich nie używam, zawsze rzucam w kąt i zapominam.
    Tak czy siak, paczka przednia, bo kocham wszystko co naturalne.

    • Szkoda by bylo tego pudru do umywalki 😀
      Pewnie, nie ma co kupowac na sile. Wazne jest znac swoje potrzeby i dostosowac pielegnacje pod siebie. To co sie sprawdza u mnie niekoniecznie musi sie sprawdzac u Ciebie 🙂

  • Testowac żadnego z powyższych nie miałam okazji – poza gąbeczką Yasumi, mam w tej wersji co Arek i również bardzo sobie chwalę 🙂 No i nie powiem, kusisz kusisz, tym razem Ty mnie 😀 zainteresował mnie ten peeling-maska, ale mam już upatrzony inny którego bardzo chciałabym spróbować, więc Vianek może będzie jako następny! Z mleczkiem podobnie… ajajaj!

    A do sprawdzonych produktów wracam niezwykle rzadko bo kolejne czekają na przetestowanie! To mój żywioł, więc nie mogłabym z tego zrezygnować 😉

    • Ja też lubię testować nowości więc rzadko wracam do tych samych kosmetyków, ale zdarzają się wyjątki 🙂 Jestem strasznie zadowolona z tego pudełka, szczególnie, że cena była bardzo atrakcyjna w porównaniu do jego zawartości.

      Po ostatnich wojażach moja cera woła o pomstę do nieba więc te naturalne perełki mam nadzieję zdziałają cuda 😀

      • Na pewno powrót do domu, znanych warunków, wody, jedzenia etc. dobrze jej zrobi 🙂 Skóra zwykle nie przepada za zmianami 🙂

        Zaskoczyło mnie że zawartość tego pudełka taka naturalna w większości, super 🙂

        edit: a tej firmy Be Organic w ogóle nie znałam, fajnie wygląda. Szkoda że to mleczko ma alkohol w składzie, bo tak to wygląda nieźle 🙂 ważne że nie wywołuje uczucia podrażnienia!

        • Juz jest duzo lepiej. Peelingi, maseczki, lepsze odzywianie poszly w ruch i juz widac roznice 🙂
          A widzisz! Ja to sie totalnie nie znam na skladach i latwo mnie zlapac na haslo ‚naturalne’. Mleczko bardzo mi odpowiada, ale tak jak pisalam wole albo oleje albo jakies wody micelarne. Olejku z Resibo jeszcze nic nie przebilo!

          • Nie no ale skład nie jest zły, to ja jestem czepliwa 😀

            Ja wciąż szukam konkurenta dla Resibo i też ciężko znaleźć, ale jutro powinien dotrzeć do mnie nowy olejek bo ten który miałam z Biochemii Urody już kończę – okazał się mega niewydajny. Zobaczmy czy ten gagatek będzie fajniejszy 😉

  • Niestety nie znam żadnego z tych produktów, ale Twój opis skłania mnie do tego, by wypróbować maseczkę. Vianek od jakiegoś czasu pojawia się wszędzie i mam ogromną ochotę wypróbować któryś z ich produktów.

    • Właśnie widziałam podczas naszej ostatniej wizyty w Polsce, że produkty firmy Vianek dostępne są w drogeriach Natura. Super! Dobre składy, niskie ceny, fajny design. Ta maseczka to na razie moja jedyna styczność z tą firmą, ale chętnie sięgnę kiedyś po coś z ich oferty.

  • Miałam jedynie próbkę z Oillan, ale ze względu na niemiłą konsystencję nie kupiłam pełnowymiarowego produktu. Sama używam produktów Babuszki Agafii do twarzy i jestem zadowolona:)

    • Ja też bardzo lubię produkty Babuszki! Na razie z produktów do twarzy testowałam wyłącznie dwie maseczki. Polecasz coś konkretnego? Chętnie spróbuję przy następnej okazji 🙂

      • Organiczny krem na noc z linii Przedłużenie Młodości daje radę:)