Europa, zwiedź ze mną świat
komentarzy 27

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE W WIELKIEJ BRYTANII

Przyjeżdżając do Wielkiej Brytanii nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, jak piękny jest ten kraj. Myśląc o Anglii zaraz stawał mi przed oczami Londyn, który mimo, że jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju, to stanowi kroplę w morzu tego co tak naprawdę ma do zaoferowania Wielka Brytania. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kilka nadmorskich miejscowości, w których byliśmy w ciągu ostatnich kilku lat. Wszystkie łączy jedno – przepiękne plaże, które na długo zostaną w mojej pamięci.

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE W WIELKIEJ BRYTANII

SOUTHWOLD

Southwold to niewielki nadmorski kurort położony na wschodnim wybrzeżu w hrabstwie Suffolk. Szeroka, piaszczysta plaża, długie molo i te niesamowite, kolorowe domki na plaży sprawiły, że Southwold zapamiętałam jako przeurocze miasteczko. Na obrzeżach miasta znajduje się browar, a w całej Wielkiej Brytanii wypijemy kilka rodzajów ale warzonych właśnie tutaj.

P1070454 P1070484 P1070311 P1070306 P1070283 P1070281

Będąc w Southwold nie można pominąć spaceru do portu. To właśnie tutaj znaleźliśmy jedną z lepszych restauracji z owocami morza, w jakiej kiedykolwiek byliśmy. Brzeg okupowany jest przez dzieci, które zaopatrzone w wiaderka oraz podbieraki ochoczo łowią kraby. Sama restauracja Sole Bay Fish Company znajduje się w niepozornym, drewnianym domku (jednym z wielu). Przy wejściu stoi ogromne akwarium pełne homarów i innych wodnych stworzeń, a po prawej znajduje się stoisko, na którym możemy kupić świeże ryby, owoce morza oraz przetwory rybne. Restauracja urządzona jest w surowym stylu, świetnie łączącym się z marynistycznymi dodatkami.

P1070412 P1070376 P1070233

To było nasze pierwsze zetknięcie z tymi kolorowymi domkami, więc nie do końca wiedzieliśmy co to takiego. Kilka z nich było otwartych, więc dyskretnie podejrzeliśmy i okazało się, że ludzie mają tam kuchnie, łóżka, kanapy, czyli rzeczywiście te budki pełnią rolę małych domków letniskowych. Każdy domek ma swoją nazwę i pomalowany jest na inny kolor.

P1070335 P1070325

ALDEBOURGH

Aldebourg znajduje się niedaleko Southwold, ale plaża jest tu zupełnie inna. Kamienista, urwista, niezbyt wygodna do siedzenia. Zejście do morza wydaje się wręcz niebezpieczne. Widok na morze był niesamowity, a samo miasteczko urocze, aczkolwiek nie pojechałabym tam drugi raz.

P1060282 P1060349 P1060286 P1060353 P1060289 P1060320

Jest jednak jedna rzecz, która  zapadła mi w pamięć: niesamowite fish&chip, po które trzeba było odstać bite pół godziny w kolejce. Świeża ryba, domowe frytki i zimne ale to typowo angielskie zakończenie dnia spędzonego na plaży.

Sklep ten ma niezwykle oryginalną nazwę: Fish & Chips Shop.

BRIGHTON

Oh, Brighton. To miasto warto odwiedzić nie tylko ze względu na szeroką i piękną plażę. Miasto tętni życiem przez cały rok. Na ogromnym molo znajdziemy park rozrywki, więc zwolennicy karuzel  na pewno nie będą się tu nudzić. Kolorowe i gwarne markety, alternatywne knajpki i gejowskie kluby. Piękny Brighton Pavilon to nie lada gratka dla turystów.

Pełna relacja z Brighton tutaj.

P1190343 kopia P1190396 P1190390

W niedalekiej odległości od Brighton znajdują się klify Seven Sisters i Beachy Head.

Wpis z Seven Sisters i Beachy Head gdzie znajdziecie jeszcze więcej pięknych zdjęć znajdziecie tutaj.

P1190432 P1190449 P1190453 beachy-head

HOLKHAM

To niewielka miejscowość położona dwie godziny jazdy na północ od Cambridge. Pierwszy raz pojechaliśmy tam podczas jednej z naszych pierwszych wizyt w UK i totalnie się rozkochaliśmy w tym miejsu. Dlatego tego lata postanowiliśmy wsiąść w auto i po raz kolejny rozkoszować się urokami Holkham. No cóż, pogoda miała wobec nas nieco inne zamiary i zamiast pikniku na plaży musieliśmy się zadowolić spacerem w deszczu i kolacją zjedzoną w lokalnej restauracji.

Plaża jest tu niezwykle szeroka, chyba nigdy nie widziałam szerszej. Ma się wrażenie, że morze skrywa się daleko, daleko za wydmami. Kolorowe domki nadają uroku nawet w taki szary dzień jak ten. W Holkham znajduje się też przepiękny pałacyk otoczony jeziorkiem i rozległym parkiem, po którym ochoczo spacerują setki saren. Przy wyjeździe z rezydencji znajduje się kolejne wejście na plażę, które jest zupełnie inne niż to w samym centrum. Przejście przez las, szerokie, trawiaste wydmy i po raz kolejny brak morza na horyzoncie.

P1190056 P1190054 P1190081 P1190076P1190092 P1190087

BOURNEMOUTH

O naszej wizycie w Bournemouth mogliście przeczytać całkiem niedawno. To była nasza pierwsza (ale na pewno nie ostatnia!) wizyta w Dorset. W niedalekiej odległości od miasta znajduje się Hengistbury Head, z którego roztacza się malowniczy widok na morze oraz zatokę. Tutaj też znajdują się te maleńkie domki, które tylko dopełniają sielskości tego miejsca.

Kto jak kto, ale Ewelina, która mieszka tam już od ponad dwóch lat, najlepiej wie, gdzie udać się w Bournemouth, więc koniecznie zajrzyjcie do Blogerskiego przewodnika po świecie, gdzie znajdziecie kilka stron wypełnionych informacjami o tym niezwykle popularnym kurorcie.

Bounemouth BounemouthP1150342 ljask P1150356

BROADSTAIRS

Broadstairs odwiedziliśmy całkiem niedawno. Niestety trafiliśmy na odpływ i słynna plaża Botany Bay wyglądała nieco mniej pocztówkowo. Glony, glony, glony, które w dodatku nie pachniały zbyt przyjemnie. Oczami wyobraźni potrafię sobie wyobrazić jak cudnie wygląda to miejsce, gdy fale uderzają o te charakterystyczne białe klify.

W okolicy Broadstairs znajduje się kilka naprawdę pięknych, piaszczystych plaż otoczonych klifami. Ta okolica zasługuje na odwiedziny! Wieczór skończyliśmy piknikiem na Viking Bay, czyli plaży położonej w najbliższej odległości od miasta.

P1180884 P1180908 P1180865 P1180904 P1180925 P1180923P1180937

Moim ogromnym marzeniem jest mieć kiedyś dom w bliskiej odległości do morza… Woda mnie uspokaja, a długie spacery po plaży relaksują. Uwielbiam spędzać czas z bliskimi, organizować pikniki i prowadzić długie rozmowy. Najpiękniejsze zachody słońca widziałam właśnie nad morzem. Kto wie, może pewnego dnia moje marzenie się spełni.


Jak Wam się podobają angielskie plaże? Jesteście zdziwieni, że jest tu tak pięknie? Mieliście okazję odwiedzić jakieś plaże w Wielkiej Brytanii?

 

  • Polecam jeszcze West Wittering, bardzo ładna szeroka plaża z wydmami i kolorowymi chatkami 🙂

  • Marta Gołek

    Witaj. Też mieszkam w Cambridge 🙂 Pierwszy wyjazd, który tutaj zorganizowaliśmy był do Greater Yarmouth. Nie wiem, co nas podkusiło. Koszmar. Ale kolejne wypady były już bardziej udane. Dzięki Tobie mamy pewniaki na kolejne wyjazdy. Pozdrawiam

    • Czesc Marto! Ale fajnie, ze napisalas 🙂 A skad jestes? No to nie moze byc przypadek 🙂 Jakbys miala kiedys ochote na wspolna kawe/herbate to koniecznie daj znac 🙂
      Wiesz, ze Great Yarmouth tez bylo pierwsza plaza jaka odwiedzilismy w UK? Plaza moze i byla ok, ale miasto i cala otoczka – przerazajace 😀 A gdzie byliscie? Gdzie Wam sie podobalo najbardziej?

  • To zdjęcie z latarnią morską jest przecudne <3
    Faje te plaże, sporo ich w UK już odwiedziliście 🙂

    • Sporo, ale apetyt mi rośnie. Ta Kornwalia mi nie daje spokoju… 😀

      • Och, tam jest pięknie! Może po nowym roku zorganizujemy wspólnie jakiś wypad w tamte rejony zachaczając o Devon?

        • Chciałabym, ale wiem, że to raczej się nie uda 🙁 W styczniu są u nas moi rodzice, a potem to już brak urlopu, pakowanie, rozjazdy no i przede wszystkim kasa. Więc to będzie musiało poczekać 🙂 Ale do Kornwalii bliżej niż na drugi koniec świata, więc się nie martwię 🙂

  • Wow! Niesamowite widoki. Mnie również Anglia kojarzy się z Londynem i nie myślałam, że jest tam tak wiele pięknych plaż. Mam nadzieję, że będzie kiedyś mi dane zobaczyć to na żywo 🙂

    • Tanie bilety pojawiają się co chwilę więc trzymam kciuki żeby udało się kiedyś zorganizować nawet krótki wypad 🙂

  • debus

    O tak! Plaże angielskie są pełne uroku i tak zupełnie inne od naszych polskich. Najbardziej zachwyciły mnie klify 🙂 Co mnie niezmiennie zachwyca to te ilości ryb i owoców morza. U nas niestety ten potencjał nie jest wykorzystywany. A szkoda…

    • Tak, klify mają w sobie coś magicznego!

      To prawda, tutaj zwraca się dużo większą uwagę na jakość jedzenia, a najprostsza ryba z frytkami jest genialna. Mam wrażenie, że w Polsce świadomość wzrasta i mam nadzieję, że kiedyś nad polskim morzem zjemy równie dobrze 🙂

  • Adam997

    bardzo łądnie

  • Nigdy nie byłam na angielskim wybrzeżu, ale marzy mi się to od kilku lat. Te przepiękne klify i… świeże owoce morza. To już mi w zupełności wystarcza do tego, by powiedzieć, że to może być jedno z moich ulubionych miejsc, a jeszcze jeśli gdzieś w pobliżu będzie urocza, wiejska miejscowość, to ja już jestem całkiem kuipna. Ja się zawsze z siebie śmieje, że nad polskie morze to ja niezbyt chętnie jeżdżę, ale na angielskie wybrzeże próbuję namówić Ukochanego od lat.

    • No to jeśli szukasz takich uroczych, wiejskich klimatów to trafiłaś! Polecam road trip południowym wybrzeżem – moje wielkie marzenie <3

  • Przed poznaniem Twojego bloga w ogóle nie spodziewałam się tak pięknych plaż – naoglądałam się też programów na Domo+ o poszukiwaniu domów na wsich w Wielkiej Brytanii i ojeeeej, jak wiele miejsc wypatrzyłam dla siebie!
    Jako, że za plażowaniem nie przepadam a wolę widoki, moim faworytem jest Beachy Head.

    • Arek mi kiedyś wspominał o tym programie! Podobno wyszukiwali niesamowite posesje, z których robili cudeńka.

      Beachy Head uwielbiam! Lazur wody, pusta, pola, klify… Bosko, mówię Ci! Z Londynu do Brighton jedzie się godzinkę, potem pół godziny miejskim autobusem i jesteś 🙂

  • Nie, nie spodziewalam sie takich opcji w UK, bo jakos tak nikt nigdy nie jezdzi na wakacje nad morze do Anglii 😀 ale wiem, ze skrywa fajne miejsca. Mnie z tych plaz najbardziej podoba sie ta urwista, do ktorej nie chcesz wracac :p Tez chcialabym zamieszkac nad morzem, ale jesli zdecyduje sie zostac w Polsce, bede miala mega daleko w gory, a stawiam je na rowni z morzem. Od malego zazdroscilam Muminkom za domek w lesie, w gorach, a na dodatek mialy zawsze tak blisko do morza! Mam nadzieje, ze w przyszlym zyciu urodze sie muminkiem :p

    • A ja Włóczykijem 😉

    • No bardzoooo bym się zdziwiła jakby ktoś z Polski specjalnie przyjechał na wakacje nad brytyjskie morze 😀

      Wiesz to nie tak, że nie chcę wracać, bo nie. Po prostu zdałam sobie sprawę ile jest pięknych miejsc dookoła i wolałabym pojechać gdzieś indziej. Aldebourgh to urocza miejscowość, z klimatem, ale jeśli chodzi o plażowanie to zdecydowanie trzeba się zaopatrzyć w leżaki!

      Nie no, po prostu trzeba znaleźć Muminkowo! W Chorwacji masz góry, morze i dużo słońca 😀

  • Plażę w Bournemouth mam na co dzień, ale wzdłuż południowego wybrzeża widziałam jeszcze masę innych przepięknych miejsc. Bardzo polecam wycieczkę po plażach całej Kornwalii – niezapomniane widoki…

    • Kornwalia to moje ogromne marzenie. Na razie ciągle odkładamy tę wyprawę ze względu na odległość i fakt, że ciągle mamy za mało urlopu.
      Bournemouth i okolice zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Długie spacery, pikniki na plaży, puszczanie latawca… To jeden z fajniejszych weekendów w tym roku!

      • To prawda, na Kornwalię fajnie zerezerwować więcej czasu. Bo naprawdę jest mnóstwo pięknych miejsc i fajnie mieć chociaż tydzień, żeby rzeczywiście się im przyjrzeć. Za mało urlopu to będzie zawsze, nieważne czy w 2016 czy w 2038 🙂

  • Widzę, że z Wielką Brytanią jest dokładnie tak samo jak z Polską. Ocenianie jej po Londynie jest jak Polski po Warszawie 😉 Ale od czegoś trzeba zacząć 😉 Z chęcią wybrałabym się do Bournemouth.

    • Wielka Brytania jest naprawdę piękna. Żałuję, że nie mamy auta, bo bylibyśmy w stanie częściej odkrywać takie perełki. Przyznam, że jestem bardzo zaskoczona, bo wyjeżdżając tutaj nie zdawałam sobie z tego sprawy.
      Fajne jest też to, że wielu Brytyjczyków korzysta z dobrodziejstw tego kraju, dużo podróżują, robią sobie krótkie wypady na weekend.

  • Camber Sands zdecydowanie wygrywa. Tylko ta część bez masy ludzi i jarmarku tandety. Prawie zawsze wieje (jak chyba wszędzie na angielskim wybrzeżu), więc najlepiej rozłożyć się właśnie na wydmach i podziwiać szeroką plażę z góry. Niedaleko jest urocze Rye, można więc połączyć relaks ze zwiedzaniem.
    Polecam Dungeness – tam jest jak z innego świata. Lubię też Whitstable. Miasteczko słynie też z festiwalu ostryg, ale świeże ostrygi można w porcie zjeść przez cały rok.
    Kilka propozycji z Twojej listy jest dla mnie nowych! Muszę koniecznie wybrać się do Holkham! Wygląda super!
    Broadstairs jest moim zdaniem kiepska, mała i nieciekawa. To już chyba wolę Margate i jego starym miastem i fajną galerią sztuki. Botany Bay śmierdziała za każdym razem jak tam byłam, mimo wszystko to dość urokliwe miejsce, pewno właśnie przez te białe klify.

    • Ale piękna ta Camber Sands! Uwielbiam wydmy, dodają takiego niesamowitego klimatu.
      Tak, mam wrażenie, że na każdej brytyjskiej plaży wieje 😀 Jeszcze nie odważyłam się na kąpiel w żadnym brytyjskim kurorcie.

      Broadstairs mnie nie zachwyciła, ale to całkiem ciekawa okolica. Mnóstwo plaż, piękne trasy rowerowe, klify.
      Twoje propozycje wpisuję na listę, ale chyba już nie będziemy mieli okazji pojechać. Ale życie się jeszcze nie kończy więc kto wie 🙂