PLAŻA KVALVIKA I SZCZYT RYTEN NA LOFOTACH

Plaża Kvavika to bezsprzecznie moja ulubiona plaża na Lofotach. To tutaj fale rozbijają się o złoty piasek, a strome góry wynurzają się wprost z morza. Plaża Kvalvika znana jest również wśród surferów ze względu na dobre warunki do łapania fal. Jesteście gotowi na wyjątkową podróż na przepiękną plażę oraz szczyt Ryten, z którego widoki przyprawiają o zawrót głowy?

PLAŻA KVALVIKA – JAK SIĘ TU DOSTAĆ?

Plaża Kvalvika mimo, że trzeba do niej podejść 2km jest dosyć łatwo dostępna. Trekking na plażę Kvalvikę nie należy do trudnych, pierwszy kilometr jest naprawdę przyjemny, trudność wzrasta gdy dochodzimy do momentu, w którym zaczynamy schodzić na plażę, bo szlak wiedzie po dużych kamieniach więc trzeba być tu bardzo ostrożnym. Trasa od parkingu do samej plaży to 2 kilometry i nam zabrała niecałą godzinę z przystankami na zdjęcia (+mieliśmy ze sobą plecaki ze sprzętem kempingowym).

Tutaj znajdziecie mapkę szlaków na Kvalvikę.

Jadąc od miejscowości Fredvang przy drodze znajduje się kilka parkingów, nam udaje się znaleźć miejsce na tym oznaczonym na Google Maps jako Kvalvika Beach Trail Head. Apeluje się, aby nie zostawiać aut wzdłuż drogi, jest to po prostu niebezpieczne przy tak wąskich drogach. Alternatywą jest parking przy starej szkole zaraz przed wjazdem do Fredvang. Dodatkowo można wybrać nieco inną trasę i zostawić auto przy Torvmuseet på Fredvang i ruszyć w kierunku Ryten, zejść na Kvalvikę i albo wrócić tą samą drogą, albo zrobić pętlę wracając przez szlak, którym my szliśmy.

plaża Kvalvika

plaża Kvalvika plaża Kvalvika beach plaża kvalvika beach

plaża kvalvika trasaplaża kvalvika lofoty plaża kvalvika beach

UKRYTA CHATKA NA KVALVICE

Rozbiliśmy namiot i poszliśmy szukać ukrytej chatki zbudowanej wśród skał przez dwóch surferów, którzy mieszkali w niej przez 9 miesięcy w 2011 podążając za marzeniem życia bliżej natury. Chatkę zbudowali z drewna wyrzuconego przez morze. Kiedy dotarli na Kvalvikę mieli ze sobą deski surfingowe, pianki (przy takiej temperaturze wody to podstawa!), trochę narzędzi i jedzenie, które dostali za darmo, bo upłynął jej termin ważności.

Chatka jest otwarta dla wszystkich, a wchodząc do niej ma się wrażenie jakby ktoś kto tu mieszka wyszedł z domu na chwilę – znajduje się tam jedzenie, sprzęt do gotowania, łóżka. Można w niej spędzić noc, przygotować sobie coś do jedzenia czy się ogrzać.

WEJŚCIE NA SZCZYT RYTEN

Będąc na Kvalvice grzechem byłoby nie wejść na szczyt Ryten, z którego rozpościera się przepiękny widok na całą zatokę. Z plaży na szczyt szliśmy godzinę – specjalnie rozpoczęliśmy wspinaczkę około 21, aby na górze podziwiać przepiękne słońce, które o tej porze powoli zachodziło. Dni polarne to czysta magia, a możliwość podziwiania zachodów słońca w górach to niezapomniane przeżycie. Na szczycie oprócz wspaniałego widoku na Kvalvikę znajduje się charakterystyczna skała, która uwieczniona pod odpowiednim kątem wygląda jakby wisiała nad przepaścią. Pod nią znajduje się półka skalna, ale pomimo niej patrząc w dół nieco mi się zakręciło w głowie! A są szaleńcy, którzy na tej skale próbują zwisać i efekt na zdjęciu jest naprawdę fajny, ale tak odważna nie byłam!

plaża kvalvika lofoty plaża kvalvika lofoty plaża kvalvika lofoty plaża kvalvika lofoty ryten plaża kvalvika lofoty ryten plaża kvalvika lofoty ryten

Po zejściu z góry gotujemy kolację i otwieramy wino. Teraz słońce schowało się już za górą, ale kolory na niebie od pomarańczowych, po różowe i fioletowe tworzą niepowtarzalny spektakl. W wielu miejscach na plaży są przygotowane paleniska, więc bez problemu można rozpalić ognisko, wystarczy nazbierać opał przechadzając się po plaży i zbierając to co wyrzuciło morze.

Wciąż się zastanawiacie dlaczego tak bardzo mi się podobało na Kvalvice?

Categories Europa zwiedź ze mną świat

About

Wciąż szukam swojego miejsca na ziemi. Mieszkałam prawie rok we Włoszech, potem 4 lata w UK w przepięknym Cambridge. Kolejne dwa lata spędziłam w Australii gdzie spełniałam swoje podróżnicze marzenia. Teraz wywiało mnie na mroźną północ Norwegii, gdzie znów odkrywam uroki życia w rytmie slow. Przeżywam ogromną fascynację minimalizmem, ideą slow life, a więc i slow travel. Kocham zieloną herbatę i dobrą książkę. Chętnie opowiem Wam jak zmieniam swoje życie i otaczającą mnie rzeczywistość.