ja i mój lifestyle
komentarzy 39

PODSUMOWANIE MIESIĄCA – LISTOPAD

Nigdy nie przepadałam za listopadem. Po złotej jesieni już prawie nie ma śladu, temperatury drastycznie spadły, a do pracy wstaję, gdy jest jeszcze ciemno, nie mówiąc już o tym, że wychodzę z niej, gdy już jest ciemno… Jednak w tym roku, w szale wielu obowiązków, nawet nie zauważyłam kiedy listopad minął i tym samym nie zdążyłam mocno pogniewać się za to, że już nadszedł.

PODRÓŻE MAŁE I DUŻE

W tym miesiącu nie dane nam było wybyć daleko w świat. Jedynie podczas weekendu, kiedy mieliśmy gości, wybraliśmy się na jeden dzień do Londynu. Postawiliśmy na typowy szlak turystyczny i odwiedziliśmy Królową w Buckingham Palace, gdzie akurat odbywał się uroczysty przemarsz orkiestry. Przeszliśmy się spokojnie po St. James’s Park, gdzie jak zawsze hasało mnóstwo wiewiórek, gęsi i innych małych stworzeń, których nie byliśmy w stanie zidentyfikować. Tradycyjnie podeszliśmy pod Parlament, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie pod Big Benem i udaliśmy się pod London Eye.

Już jakiś czas temu odkryliśmy cudowne, francuskie bistro na Soho, do którego lubimy wracać. Ceny są bardzo przystępne, bo za dwa dania z zestawu zapłacimy jedyne 9,90£. Zapiekane małże, pasztet z wątróbek drobiowych, ravioli z ricottą i grzybami, a na danie główne stek czy sałatka z halloumi i pieczonymi warzywami. Jedzenie jest zawsze świeże i jeszcze się nie zdarzyło, żebyśmy wyszli rozczarowani.

Pierre Victoire Bistro, adres: 5 Dean Street, Londyn, W1D 3RQ

Wieczór spędziliśmy spacerując, pijąc i jedząc w Hyde Parku na Winter Wonderland. Pierwsze grzane wino w sezonie zaliczone!

p1200316 p1200320 p1200322 p1200329 p1200332 p1200336

KULTURA I LITERATURA

Oj w tym miesiącu miałam dużo czasu na nadrabianie książkowych, filmowych i serialowych zaległości. W pierwszej połowie listopada okropne choróbsko rozłożyło mnie na dobry tydzień, który przymusowo spędziłam w domu. Dawno nie miałam tyle czasu na czytanie i beztroskie oglądanie seriali.

W listopadzie w moje ręce wpadła książka pt. Pochwała powolności. Jak zwolnić tempo i cieszyć się życiem Carla Honoré. Piękna lektura zmuszająca do chwili refleksji nad swoim życiem. Od pewnego czasu staram się wprowadzać pewne małe zmiany, aby czerpać większą radość z życia, zresztą niedawno pisałam o tym we wpisie Jak być szczęśliwym człowiekiem?. Carl porusza wiele aspektów, od szybkiej edukacji, pospiesznego seksu, po jedzenie i pęd życia w mieście. Kompleksowo przedstawia więc ideę slow life. Co najważniejsze autor nie namawia do zwolnienia, do porzucenia tego co doczesne, jedynie zachęca do znalezienia odpowiedniego tempa życia, które będzie najbardziej odpowiadało naszym potrzebom. To tylko brzmi tak prosto.

W zaledwie kilka chwil pochłonęłam książkę Karola Lewandowskiego Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów. A że jesteśmy właśnie w trakcie przygotowań do podróży do Stanów (wszelkie rady i wskazówki mile widziane!) stwierdziłam, że będzie to dobry sposób na znalezienie ciekawych porad, interesujących informacji. Czytało się bardzo dobrze, jednak to nie jest styl podróżowania, który by mi odpowiadał, aczkolwiek jestem pełna podziwu dla ekipy, która spędziła ze sobą 3 miesiące, była narażona na wiele stresujących sytuacji, gdy bus odmawiał posłuszeństwa. Niesamowita przygoda! Jednak w podróżach cenię sobie możliwość poznawania nowych kultur, kosztowania nowych smaków, a podczas tej wyprawy uczestnicy najczęściej sięgali po zupki chińskie, zupki z puszek czy toasty. Chociaż oczywiście rozumiem, że powodem był ograniczony budżet. Tak czy siak, jestem pełna szacunku, a książkę polecam!

Ostatnią pozycją, którą przeczytałam w listopadzie była Wielka magia Elizabeth Gilbert. Ktoś polecił mi ją tutaj na blogu w komentarzach, ale muszę przyznać, że po przeczytaniu samego tytułu raczej bym po nią nie sięgnęła. Nie lubię fantasy ani magii. Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że jest to książka, która w przepiękny sposób opowiada o kreatywnym życiu, natchnieniu, twórczości i magii… Autorka twierdzi, że proces twórczy jest okraszony odrobiną magii. I wiecie co? Dawno nie czytałam książki, w której odnalazłabym tyle prawdy o sobie. O strachu przed pokazywaniem siebie, o wątpliwościach, które ma każdy twórca. Elizabeth otworzyła mi oczy na sporo spraw i jestem pewna, że do tej książki wrócę jeszcze nie raz.

p1200401

Ale się rozpisałam! A tu jeszcze filmy przed nami. Jesteście gotowi na filmowe szaleństwo?

  • kiedy już tak leżałam chora w łóżku stwierdziłam, że może najwyższy czas obejrzeć tego słynnego Greya? W końcu lekturę dwóch części mam już za sobą, więc skusiłam się na film i bardzooooo żałowałam. 50 twarzy Greya = 2 h zmarnowanego czasu. 4/10
  • Jak to robią single to kolejna pozycja polecona mi przez Was. Lekki film, idealny na niedzielny wieczór. Duża dawka humoru, fajna muzyka i piękna Dakota Johnson (która zresztą grała Anastasię w nieszczęsnym Grey’u). 7/10
  • Czas na miłość to wzruszający film o miłości, przyjaźni i próbie dążenia do idealnego życia. Jeśli jeszcze nie widzieliście to koniecznie zobaczcie. 8/10
  • Zdecydowaliśmy się na film Ścieżki tylko dlatego, że został polecony jako film z Australią w tle. Główna bohaterka decyduje się na podróż z Alice Springs nad Ocean Indyjski. Ma do pokonania 2,7 tys. km przez australijską pustynię, a towarzyszą jej wielbłądy. Rzeczywiście film pokazuje Australię jakiej nie znałam, ale mimo pięknej historii troszkę się nam dłużył. Warto dodać, że film jest oparty na faktach. 7/10
  • Obce niebo obejrzeliśmy w Londynie w ramach festiwalu Play Poland. Pojechaliśmy do stolicy na zaproszenie Agi z I saw pictures i nie rozczarowaliśmy się. Akcja filmu rozgrywa się w Szwecji, gdzie emigrowało młode, polskie małżeństwo wraz ze swoją córką. Z powodu kłamstw pomoc społeczna odbiera im dziecko. Podczas seansu kilka razy musiałam sięgnąć po chusteczki. 8/10
  • Młode małżeństwo, zdrada, poszukiwanie siebie i pasji w życiu. Kamper zrobił na nas bardzo dobre wrażenie. Coś jest w tym filmie. Za muzykę do tego filmu Czarny Hi-Fi dostał już kilka nagród. 8/10
  • Arka rodzice już jakiś czas temu polecali nam ten krótki, bo zaledwie 48 minutowy film, ale wiecznie odkładaliśmy to na potem. W ostatni weekend listopada nareszcie włączyliśmy film Mocna kawa wcale nie jest taka zła i oboje zgodnie stwierdziliśmy, że to bardzo dobre kino. Marian Dziędziel i  Wojciech Mecwaldowski wcielili się w role ojca i syna, którzy skłóceni, nie widzieli się kilkanaście lat. W wielu momentach chciało mi się śmiać przez łzy. Piękny film ukazujący tak prawdziwie relacje rodzinne. 9/10

Ale się tego nazbierało! Dajcie znać czy widzieliście coś dobrego w ostatnim czasie, bo jak widzicie rozpędziliśmy się i nadrabiamy zaległości za wszystkie czasy.

p1130524_fotor

NAUKA FOTOGRAFII

Pamiętacie moje cele na jesień i zimę? Wzięłam je sobie do serca i na poważnie zaczęłam doszkalać się w dziedzinie fotografii. Zaczęłam dokładnie studiować instrukcję obsługi aparatu, a także skorzystałam z lekcji fotografii dostępnych na MójSzop.pl. Zresztą przeczytajcie o moich wrażeniach w poście, w którym opisywałam dokładnie co i jak.

Dodatkowo wróciłam do nauki na platformie Skill Share, gdzie skupiam się przede wszystkim na obsłudze Photoshopa. Korzystaliście kiedyś z tej strony? Dla mnie jest to kopalnia wiedzy! Znajdziecie tam mnóstwo tutoriali w wielu dziedzinach. Sporo lekcji dostępnych jest za darmo, jednak do tych popularniejszych dostęp jest płatny. Platformę można wypróbować za 0,99$ na 3 miesiące, aby przekonać się czy ten sposób nauki nam odpowiada.

KUCHENNE REWOLUCJE

Jak co miesiąc mam dla Was zestawienie najpyszniejszych przepisów, które udało nam się wypróbować w tym czasie.

Jak zawsze chętnie poznam Wasze sprawdzone przepisy. Uwielbiam eksperymentować w kuchni!

p1200412

Bardzo się cieszę, że grudzień nareszcie nadszedł. Szykuje nam się miesiąc pełen przygód! Nareszcie spełnimy nasze wielkie marzenie o podróży do Stanów i to w jakim stylu! Roadtrip po Kalifornii… Odliczam dni! Wylatujemy ze Sztokholmu, więc cieszę się podwójnie, bo spędzimy jeszcze kilka dni w leśnym domku u Veganamy. Jeśli macie ochotę zobaczyć naszą poprzednią wizytę w Szwecji to zerknijcie na filmik Arka, który cudownie uchwycił nasze wspólne chwile.

WPISY, KTÓRE POJAWIŁY SIĘ NA BLOGU W LISTOPADZIE:

BRIGHTON

„JULIA JEST W AUSTRALII” RECENZJA KSIĄŻKI

CELE NA JESIEŃ I ZIMĘ 

WYGRZEBANE Z SIECI CZYLI LINKI GODNE POLECENIA #10 

BEACHY HEAD I SEVEN SISTERS CZYLI ANGIELSKIE KLIFY

JAK BYĆ SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM

MINIMALISTYCZNE PREZENTY NA ŚWIĘTA

LEKCJE FOTOGRAFII CZYLI JAK ZACZĄĆ ROBIĆ DOBRE ZDJĘCIA


I to by było na tyle! Jak Wam minął listopad? Jesteście gotowi na nadchodzącą zimę? Jakie macie plany?

Filed under: ja i mój lifestyle

by

W chwili obecnej mieszkam w Cambridge w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuję. Czytam na potęgę, uwielbiam kryminały oraz pięknie wydane magazyny. Lubię gotować, choć Arek twierdzi, że gotuje lepiej. Uwielbiam jeść oraz próbować nowych smaków. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • Brzmi jak baaardzo zajęty miesiąc – jestem ciekawa, jak upłynął Twój grudzień. 🙂 Chętnie skuszę się też na Carla Honore i Elizabeth Gilbert, dzięki za polecenie!

    • Grudzień upłynął nam pod znakiem podróży po Stanach 🙂 Minął w oka mgnieniu! Mam nadzieję, że wkroczyłaś w nowy rok w szampańskim nastroju, gotowa na nowe wyzwania 🙂

      • Wow, czekam na relację w takim razie! I dziękuję, może jeszcze się zbieram do tych wyzwań ale jest nieźle 🙂

  • Listopad – miesiąc, którego nikt nie lubi. Szary i ponury, dobrze, że dobiegł końca. Bardzo zainteresowała mnie platforma, na której uczysz się obsługi Photoshopa, bardzo chciałabym poznać ten program lepiej.

  • ❤ Świetny post, śliczne zdjęcia. A kubek…rewelacja!

  • Mnie by się raczej przydał poradnik, jak przyspieszyć… Wszystko mi się tej jesieni wlecze, cała jestem jak jeden wielki kłębek oporu i lenistwa.

    • A widzisz, to coś mi niezbyt znanego. Ciągle mi ten czas zbyt szybko ucieka.

      Może aktywność fizyczna? Endorfiny pomagają zawsze i wszędzie.

  • „Mocna kawa wcale nie jest taka zła”, miałam obejrzeć i zapomniałam 😉 Dzięki za przypomnienie 😛 Wielka Magia czeka w kolejce 😉 W listopadzie dużo czytałam zaległości, ale było warto wrócić do odkładanych na nie wiadomo kiedy lektur.

    A filmik Arka wymiata. Co raz lepsze i lepsze te filmiki, ciekawe czym zaskoczy kolejnym razem. A te ze Stanów będą na pewno petardami 🙂

    • Obejrzyj, dobre kino. U mnie też piętrzą się książki, które chciałabym przeczytać, ale ostatnio czas jakby działa tylko przeciwko mnie. No nic, może luty będzie spokojniejszy 🙂

  • „Wielką Magię” czytałam prawie rok temu i ostatnio właśnie sobie o niej przypomniałam. Są takie książki, które można czytać kilka razy i zawsze znajdzie się w nich coś nowego 🙂
    Będę śledzić Twoje przygody w Stanach. Z resztą cały blog jest piękny i chętnie będę tu wracać 🙂

    • Ja jestem pewna, że do „Wielkiej Magii” będę wracać. Tak jak piszesz jest wiele książek, z których wyciągamy zupełnie różne rzeczy w zależności od punktu, w którym je czytamy.

      Dziękuję za takie miłe słowa 🙂 Wpisy po Stanach są na razie w głowie, mam nadzieję, że niedługo uda mi się je zacząć spisywać 🙂

  • Piękne zdjęcia jak zawsze:) Mam ,,Wielką magię” na świątecznej Wish liście może uda się ją dostać pod choinkę:) A polecany film ,,Czas na miłość” może jutro obejrzę:)

  • Wow, ale mnóstwo inspiracji! Dodaję kolejne filmy do mojej listy 🙂

  • Bardzo fajne zestawienie 🙂 I coraz lepsze zdjęcia! Dziwię się, że Greyowi dałaś aż 4/10 😉 Ja się wynudziłam maksymalnie.

    • Jakos nie mialam sumienia dac mniej… Chociaz w trakcie filmu sprawdzilam caly internet i instagram 😛

      • No niestety jest równie kiepski jak książka 😉

        • A wiesz, że przez książkę przebrnęłam i nawet sięgnęłam po drugą część? Trzeciej już raczej nie dam rady, ale latem potrzebowałam czegoś na odmóżdżenie i ta książka nadała się do tego idealnie 😛

  • Asia – Matka w Kratkę

    Mi listopad przeleciał bez śladu… Niewiele książek przeczytanych (w moim przypadku odsluchanych), filmów jeszcze mniej. Tym bardziej zwróciła moją uwagę „Pochwała powolności” – szukanie swojego tempa to u mnie wiodący wątek. A „Wielka magia” też do mnie trafiła:)

    • Koniecznie zerknij do tych ksiazek! Jestem pewna, ze bede do nich wracac, bo daly mi sporo motywacji do zmian w zyciu.

  • Ale mnóstwo inspiracji filmowych mi dałaś. Może po nowym roku uda mi się je wszystkie obejrzeć – na niektóre już od dłuższego czasu się czaję. Filmik Arka jest mega fajny! Strasznie mi się podoba.
    Kiedyś próbowałam działać na skillshare ale jakoś nie do końca jest to dla mnie, a przynajmniej nie wszystkie filmiki. Czekam na relację z Waszego wielkiego amerykańskiego wyjazdu. 🙂

    • Przekaze, jestem pewna, ze sie ucieszy 🙂

      To juz moje drugie podejscie do Skillshare, ale tym razem chce sie skupic na jednym temacie, Photoshopie. Znalazlam swietna dziewczyne, ktora bardzo szczegolowo, ale zarazem bardzo ciekawie tlumaczy co i jak. Nazywa sie Meg Lewis i widzialam, ze chyba na YT tez dziala.

      • Znam ją. Oglądałam jej filmiki i nawet przez część tych na Skillshare przeszłam. 🙂

  • Whaaaaat? Roadtrip po Kalifornii? Możecie zapakować mnie do walizki? Plis, plis, plis! 🙂 Na ile jedziecie?
    Chyba też skuszę się na ten kurs fotografii, przejrzałam go po Twoim poprzednim poście i wydaje się być naprawdę fajny… A przydałoby się robić lepsze zdjęcia 🙂 Super podsumowanie miesiąca, tyle filmów, tyle książek!

    • Tak <3 Hahaha lecimy tylko z 10kg bagazem podrecznym wiec moze byc problem 😀 Ale wiesz, wyhaczylismy strasznie tanie bilety do Las Vegas wiec sie nie zastanawialismy. Komentarz nizej pisalam jaki mamy wstepny plan 🙂

      Ja tez bym chciala zaczac robic lepsze zdjecia, dluga droga przede mna, ale pierwszy krok poczyniony i checi tez sa 🙂

  • yeeeah udalo sie! chce te ksiazke, te o magii, zaraz rozpoczynam polowanie! nie wiem, czy lubisz seriale, ale zdecydowanie (jako obywatelka UK) powinnas obejrzec ‚the crown’- chyba, ze juz widzialas ;] kiedy lecicie do Stanow? mozesz powiedziec wiecej, czy sekret? 🙂

    • Udalo sie! Nie bylo latwo, bo Arek zwinal mi komputer na pol wieczoru, ale sie nie poddalam 😀

      A no nie widzialam! I nie wiem czy sie zdecyduje, bo nie przepadam za serialami ani fimami historycznymi…

      Lecimy 17.12 ze Sztokholmu do Las Vegas i zostajemy w Stanach na dwa tygodnie 🙂 Wstepny plan to Las Vegas – Wielki Kanion – Death Valley – Yosemite – San Francisco – potem wybrzezem do Los Angeles. A co bedzie to zycie pokaze 🙂 Moze uda sie zobaczyc cos wiecej, a moze nie uda sie zobaczyc az tyle? Zobaczymy na miejscu 🙂 Ale sie jaram! Wracamy 1 stycznia i zostajemy jeszcze na kilka dni w Sztokholmie.

      • Jak mogl! Co do serialu- ja tez nie cierpie filmow historycznych, ale ten jest zrobiony w jakis taki nowoczesny sposob i mowia tam tak pieknym angielskim, ze od tamtej pory ciagle uzywam ‚thy’ zamiast ‚yours’, tak to krolewsko brzmi 😀

      • Super! Ja już kilka razy myślałam nad Stanami, ale od wszystkich słyszałam, że dwa tygodnie to za mało nawet na niewielki fragment. A mój chłopak może dostać urlop tylko na 2 tygodnie, żadne 3 albo tym bardziej 4 nie wchodzą w grę Dlatego będę cierpliwie czekać na Twoją relację, a potem pokażę mojemu chłopakowi, że da się w 2 tygodnie i już nie będzie wyjścia 😀

        • Wiesz u nas tez z urlopem kiepsko, a chcielismy tak czy siak pojechac gdzies w czasie Swiat. Generalnie to mielismy oszczedzac, na dosyc duza i dluga podroz w przyszlym roku (nie moge zdradzac szczegolow!), ale jakos nie mozemy sie obyc bez chocby krotkiego wypadu 😀 Wize mamy juz od 2 lat, a jeszcze nie bylismy w Stanach. A biletom za 235 funtow od osoby sie nie odmawia, prawda? 🙂

  • Bardzo inspirujący wpis 🙂 Na pewno zabiorę się za książkę „Pochwała powolności”. Ostatnio opróżniłan zawartość mojej szafy (czystki w ramach czarnego piątku) i zaczęłam oszczędzać na poważnie. Myślę, że coraz bliżej mi do wersji slow 😉
    U mnie ostatnio, na półce z książkami, króluje Milan Kundera 🙂 świetnie opisuje rzeczywistość, szczególnie tę jesienną.

    • Jesli interesuje Cie tematyka swiadomego zycia to bardzo Ci polecam ‚Pochwale powolnosci’. Strasznie mi sie podobalo, ze to byla ksiazka o czyms, bo ostatnimi czasami trafialam na wiele poradnikow, ktore kompletnie nic nie wnosily do mojego zycia. Warto byc slow 🙂

      Wiesz, ze zabieram sie za Kundere juz dobrych kilka lat i nadal nic nie przeczytalam? Dopisuje to jako cel na 2017 rok!