Europa, zwiedź ze mną świat
komentarzy 56

POLE LAWENDY – MAGICZNE MIEJSCE W HITCHIN

Gdyby nie Evelina nawet nie wiedziałabym, że to miejsce istnieje. Że znajduje się zaledwie 40 minut drogi autem od Cambridge. Że pachnie na odległość. Nie wiedziałabym, że lawenda może aż tak razić fioletem w oczy. Przekonajcie się zresztą sami. Pole lawendy stoi przed Wami otworem.

POLE LAWENDY W HITCHIN

Sobotni poranek. Wstajemy wcześnie i jak zawsze nie możemy się nagadać. Z Eveliną mogłybyśmy tak bez końca… Gadać, gadać i gadać… Plotkujemy, przygotowujemy pożywne smoothie na śniadanie, pakujemy się do auta i ruszamy. Podróż mija nam wyjątkowo szybko. Dojeżdżamy i już z oddali wyczuwamy lawendowy zapach, a fiolet kwiatów z daleka odznacza się na tle błękitnego nieba. Pomiędzy widać tylko kolorowe plamy – to ludzie w skupieniu schylają się i do swoich papierowych toreb ładują zerwane gałązki lawendy.

Przysiadamy na spokojnie w maleńkiej kawiarni, zamawiamy lawendową lemoniadę i lekki lunch. Dookoła wszędzie lawenda. W mniejszych i większych doniczkach porozstawiania tak, aby każdy mógł sobie kupić i zabrać kawałek lawendowego pola do domu. Kupujemy bilety i ruszamy na podbój. Bilet wstępu kosztuje 4,50 funta, a cena zawiera również zrywanie. Dostajemy papierową torbę oraz nożyczki i powolnym krokiem, z otwartą buzią zmierzamy w stronę pola. Zapach staje się coraz bardziej intensywny, kolory biją po oczach, a dźwięk latających pszczół staje się hipnotyzujący. Stajemy jak wryci i przez kilka minut nie robimy nic innego oprócz pstrykania zdjęć. Pole pnie się w górę, więc kiedy nareszcie porzuciliśmy telefony i aparaty, chwyciliśmy za nożyczki. Zaczynamy od lawendy, której żadne z nas nigdy wcześniej nie widziało – białej. Pachnie identycznie jak jej fioletowa koleżanka – ale jaja! Wchodzimy wyżej i wyżej, widok robi się jeszcze piękniejszy. Torby nam się powoli zapełniają, a nasz zachwyt wcale nie maleje.

P1180047

P1180072

P1180046

P1180066

P1180043

P1180032

P1180081

P1180093

P1180088

 I kilka pięknych kadrów uchwyconych przez Evelinę.

DSC_0645

DSC_0698

DSC_0661

DSC_0658

DSC_0651

DSC_0545

Jak Wam się podoba lawendowe pole? Byliście kiedyś? Jeśli tak to gdzie?

 

 

Filed under: Europa, zwiedź ze mną świat

by

W chwili obecnej mieszkam w Cambridge w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuję. Czytam na potęgę, uwielbiam kryminały oraz pięknie wydane magazyny. Lubię gotować, choć Arek twierdzi, że gotuje lepiej. Uwielbiam jeść oraz próbować nowych smaków. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • Jak w Prowansji! Tylko tam bardziej słońce świeci 😉 Koło Wrocławia tez widziałam pole lawendy- niesamowity widok wśród naszych, typowych dla Polski zbóż.

  • Cudne kolory 😃

  • Piękne zdjęcia 🙂

  • Pamar Travel

    A więc, te lawendowe pola nie legendy?! I rzeczywiście zachwycają swoją urodą! Zdjęcia fantastyczne, od samego oglądania można dostać lawendowego zawrotu głowy!

    • To nie legendy! U mnie w poblizu mam dwa. Niedawno wybralismy sie na to pole po raz drugi i obok zaczely rowniez kwitnac sloneczniki. Wyobraz sobie ten fiolet i intensywna zolc obok… Bosko!

  • Natalia Zborowska

    Wspaniałe miejsce, uwielbiam zapach lawendy. W tym roku po raz pierwszy odwiedziłam, razem z panem mężem i naszym włochatym Porto psem, „Ogród Pełen Lawendy”. Dosłownie godzina drogi od Krakowa i już kosztowaliśmy niesamowity lawendowy sok i buszowaliśmy w lawendowych kobiercach. Ciekawa? Zapraszam na Psa w Lawendzie 🙂 https://bzowinafotograficzna.com/2016/06/29/lawendowe-szalenstwo-czyli-ostrow-w-roli-glownej/

    • O matko! Ten fiolet u Ciebie az bije po oczach. Wyglada cudnie. Strasznie lubie takie miejscowki i widze, ze w Polsce tez juz kilka powstalo. Uwielbiam kiedy dookola jest jeszcze jakas mila kawiarnia gdzie mozna skosztowac lokalnych przysmakow. My raczylismy sie lawendowa oranzada, byla pyszna!

  • Robi wrażenie! Jeszcze nigdy nie byłam na lawendowym polu. Chciałabym się wybrać na pola pod Krakowem. Mam nadzieję, że uda się za rok podczas dni otwartych 🙂

  • nie wierzę…przepiękne miejsce, cudne zdjęcia. A mi miednej dwie lawendy nie chcą nawet zakwitnąć na balkonie…:( Zazdroszczę

    • Moja lawenda w ogrodku tez nie chciala ze mna wspolpracowac i uschla… Za to teraz w wazonach stoja piekne bukiety 🙂

  • shoppingtis.pl

    Piętkne kolory

  • Travels Like Waves

    Alez zaluje, ze nie wiedzialam o tym miejscu, gdy mieszkalam w Anglii 🙁 wyglada po prostu rajsko!!!!

  • Niesamowite miejsce! Szczerze marzy mi się odwiedzenie takich pól lawendy, niefortunnie nigdzie w okolicy nie mogę na to liczyć, dlatego chyba mam kolejny powód, by w końcu wrócić choć na chwilę na Wyspy 😉

  • Marzy mi się taka sesja w kapelusiku i białej zwiewnej sukience 🙂 Cudowne miejsce! Super, że masz je tak blisko!

  • Rewelacyjne miejsce na sesję, jestem zauroczona 😊😊

  • Wow! Przepiękne miejsce 🙂

  • Co za widoki! Od dawna mi się marzy udanie się w miejsce z polem lawendy, a Twoje zdjęcia tylko wzmocniły to pragnienie.

  • ale pięknie!!! wygląda to niesamowicie, a jak musi pachnieć!
    pamiętam, że jeszcze mieszkając w UK w drodze do Londynu (gdzieś między Sevenoaks a Londkiem) mijaliśmy pociągiem takie pola, ten fiolet aż bił po oczach 🙂
    A pszczoły Wam nie dokuczały? 🙂

    • Sa dwa takie pola niedaleko Londynu: jedno wlasnie w Hitchin a drugie w Mayfield. Niesamowite przezycie 🙂 W weekend bylismy tam drugi raz z moimi rodzicami i wciaz ten fiolet robil na mnie wrazenie. A zapach! A pszczoly sobie lataly, ale nie stanowily przeszkody w zrywaniu lawendy 🙂

      Teraz rowniez zakwitly sloneczniki, ktore sa kilka krokow od lawendy. Wyobraz sobie to!

  • Pięknie! Cudowne zdjęcia 🙂 Marzy mi się w końcu odwiedzić plantację lawendy – jest ich coraz więcej w Polsce 🙂

    • To prawda. Jest ich coraz wiecej w Polsce. Ostatnio nawet natknelam sie na agroturystyke z ogromnym polem w poblizu. To dopiero musi byc wypoczynek!

  • Zazdraszam! Marzy mi się wizyta na takim polu już od jakiegoś czasu. Już nawet kilka pól w PL namierzyłam i mam nadzieję, że w przyszłym roku w końcu zrealizuję to marzenie! 🙂

  • Petrykivka

    Ale super!!! Nie sądziłam, że w GB rośnie lawenda 🙂 Świetnie wiedzieć, zapamiętam miejsce 🙂 Ja tylko wąchałam lawendę na chorwackiej wyspie Hvar, mmm. Jeszcze chcę w Prowansji napatrzeć się na to cudo.

    • Nie no lawendy w Wielkiej Brytanii jest sporo, prawie w kazdym ogrodku rosnie krzaczek, ale nie spodziewalam sie tak pieknego pola, pelnego lawendy!

      Chorwacja tez slynie z lawendy 🙂 Pamietam, ze kupilam sporo mydelek i torebeczek lawendowych podczas wakacji w tym pieknym kraju.

  • Seba zwiedza

    Fajne miejsce, a zachowanie ludzi jak widać po zdjęciach podobne jak w Dolinie Chochołowskiej kiedy wysypią się krokusy 🙂

    • Czyli jakie? 🙂

      • Seba zwiedza

        Ludzie tam wchodzą w te kwiaty, kładą się, gonią jak dzicy z telefonami, tabletami i aparatami próbując zrobic sobie jak najlepsze selfi z rasi z kija czy co tam jeszcze mają zamiast usiąść na skraju i podziwiać jakie to jest piekne. Przy okazji niestety zadeptuja tekwiaty niszczac to co przyjechali zobaczyć…

        • Wiesz, tutaj byly pozostawione pomiedzy grzadkami miejsca, aby ludzie mogli spacerowac. I tak jak napisalam, na wejsciu dostawalo sie nozyczki i torbe, wiec wrecz zachecali do zrywania lawendy.

          Ale generalnie rozumiem o co Ci chodzi 🙂 Niestety tak to juz jest. Sami chetnie pstrykalismy sobie tam fotki.

  • Kiedyś miałąm wielkie marzenie, żeby zanurzyć się w polu słoneczników, teraz rozszerzam marzenie o lawendę. Wyglądasz pięknie na jego tle, zresztą mam wrażenie, że ten odcień fioletu w pewien sposób uspakaja. Zazdroszczę wyprawy !

    • Wiesz, jak wygooglowalam to pole lawendy w Hitchin to wygladalo jakby obok bylo pole slonecznikow. Moze juz je scieli? Zerknij sobie 🙂

      No i dziekuje za tak mile slowa 🙂

      • Oo, zerknę zerknę 😉

  • Przepięknie! Tylko dla takiego widoku marzy mi się wycieczka na Prowansję:) !

  • Nie byłam, ale chętnie bym się wybrała- hipnotyzujący widok:)

  • Jejku jak tam było pięknie! Tak ślicznie opisałaś nasz dzień, że aż zapragnęłam znowu tam być 🙂
    Cudownie i bardzo klimatyczne miejsce <3

  • Już od dawna marzę o lawendowej sesji! Fantastyczne miejsce 😀 Liczę, że mnie tam zabierzecie w sierpniu 😛 A 5 zdjęcie od dołu, mmmm co za figura!

    • Będziesz w sierpniu w UK?? No no! A ja tez zwróciłam uwagę na to zdjęcie. Chcę oglądać Twoje nogi, nogi nogi nogi.. 😀 kolory niesamowite, ale powiem szczerze że za zapachem lawendy nie przepadam.. więc chyba musiałabym tam chodzić z zatkanym nosem 😉

      • Bedzie, bedzie! Przyjezdza w odwiedziny 🙂

        Heheh oj dziewczyny, zawstydzacie mnie!

        No i jak nie lubisz lawendy to to nie jest raczej miejsce dla Ciebie 😀

        • I nic nie mówi, maupa 😉 Nie zawstydzamy, tylko mówimy jak jest! 😀
          no, ja to bym wolała na jakąś plantację mięty pojechać 😉 stamtąd bym mogła nie wychodzić 😉

          • Matko bosko, człowiek siedzi cicho i odrazu go zwyzywają LOL 😀

            Jadę jadę, już za niecałe 2 tygodnie 🙂

    • No dziewczyny powiem Wam, że Angelika wie jak zapozować 🙂 Idealna z niej modelka. Nawet takiemu amatorowi fotografii jak ja udało się uchwycić jej wdzięk 🙂

    • debus

      Ja mam w sierpniu obiecaną wycieczkę w to miejsce 🙂

    • O matko! Nie zawstydzaj mnie 😀

  • Ale boskie! Uwielbiam takie magiczne miejsca, gdzie natura pokazuje na co ją stać. No i zapach lawendy, mmm 🙂 fantastyczne zdjecia – jakiego aparatu używasz? Buziaki!