Europa, zwiedź ze mną świat
komentarze 4

SAFFRON WALDEN CZYLI LABIRYNT W MIEŚCIE

Jest takie miejsce niedaleko Cambridge owiane legendą. Nie raz słyszałam o małym miasteczku, w którym znajduje się labirynt. Nie dawało mi to spokoju. Aż pewnej słonecznej niedzieli postanowiliśmy sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi.

Do Saffron Walden dotarliśmy dosyć wcześnie. Podrzuciliśmy moich rodziców na lotnisko, a w drodze powrotnej do Cambridge przystanęliśmy w tym tajemniczym mieście. Wydawało się jeszcze bardziej tajemnicze, bo ulice były puste a sklepy zamknięte, jak to zwykle w niedzielne poranki bywa. Wizytę rozpoczęliśmy od zapoznania się z ogromnym terenem zielonym znajdującym się zaraz przy wyjściu z miasta. Zapamiętajcie, drugie imię Arka to drzemka. Tak więc, podczas gdy Arek ucina sobie drzemkę na kocyku w ciepłych promieniach słońca, ja oddaję się lekturze książki. Co to za książka ja dobrze nie pamiętam.

Spacerujemy bez specjalnego planu, chcemy po prostu pobłądzić. Trafiamy pod drzwi pięknego kamiennego kościoła.

saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc

Na każdym kroku znajdują się przeurocze domki, krzywe, z drewnianymi belkami, kolorowymi drzwiami. Pierwszy raz od bardzo dawna dostrzegam też butelki z mlekiem na progach domów.

saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc

Maleńki ryneczek podobno ożywa w każdą sobotę, kiedy to lokalne przekupki zjeżdżają się na targ.

saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc

Przypadkiem natrafiliśmy na bardzo fajną kawiarnię połączoną ze sklepem rowerowym. Urocza włoska nazwa sprawia, że to właśnie tutaj najchętniej zjedlibyśmy późne śniadanie. Problem polega jednak na tym, że nie serwują tam śniadań. I że nie ma wolnych stolików.

saffron walden co zobaczyc saffron walden co zobaczyc

No i gdzie ten słynny labirynt? A no całkiem niedaleko tego kamiennego kościółka, jak się okazuje. Wejście jest wąskie, ukryte pomiędzy murami i czuję się jakbym wchodziła do tajemniczego ogrodu. Równiutko przystrzyżone żywopłoty i zieleń bijąca po oczach, tym razem przypomina mi Alicję w Krainie Czarów. Tylko królika brakuje.

saffron walden co zobaczyc labiryntsaffron walden co zobaczyc labiryntsaffron walden co zobaczyc labiryntsaffron walden co zobaczyc labiryntsaffron walden co zobaczyc labiryntsaffron walden co zobaczyc labiryntsaffron walden co zobaczyc labirynt

Przepiękny ten ogród. Są szklarnie, ławeczki, na których można przysiąść i się rozmarzyć, a przechodząc przez kolejne tajemnicze przejście docieramy do gwiazdy wieczoru: labiryntu. Podejmujemy próbę i kiedy już myślimy, że nie dojdziemy do jego środka, odnajdujemy drogę.

saffron walden co zobaczyc labirynt


To była krótka wycieczka, ale miałam wrażenie jakbym przeniosła się do innego świata. Saffron Walden jest tak słodko brytyjskie, że naprawdę warte zobaczenia.

 

 

 

 

 

Filed under: Europa, zwiedź ze mną świat

by

W chwili obecnej mieszkam w Cambridge w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuję. Czytam na potęgę, uwielbiam kryminały oraz pięknie wydane magazyny. Lubię gotować, choć Arek twierdzi, że gotuje lepiej. Uwielbiam jeść oraz próbować nowych smaków. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • Labirynty są super! Co prawda chodziłam do tej pory po jednym (!), ale czułam się jak dziecko szukając środka i później wyjścia 😉

    • Dla mnie to też było nowe doświadczenie. I kiedy już chcieliśmy się poddać trafiliśmy na rozwiązanie. Fajna przygoda, chętnie teraz spróbowałabym swoich sił w nieco większym labiryncie 🙂

  • Przeurocze miasteczko. Coraz bardziej zaczynam lubić Wielką Brytanię i jej architekturę. Bardzo podoba mi się idea malowania drzwi na różne kolory. 🙂 Może kiedyś będzie okazja pobłądzić w labiryncie. 🙂