ja i mój lifestyle, świat, zwiedź ze mną świat
komentarzy 17

SINGAPUR ZA DARMO? CO ZOBACZYĆ W ZALEDWIE 3H?

Singapur był naszym przystankiem w drodze do Australii. W planach mieliśmy samodzielny, szybki wypad na miasto, jednak kiedy na lotnisku dowiedzieliśmy się, że jest opcja, aby zobaczyć Singapur za darmo nie wahaliśmy się ani chwili. Gotowi na krótką wycieczkę po Singapurze? Zobaczcie ile zdołaliśmy zwiedzić w zaledwie 3h!

Uwaga, uwaga! Ostrzeżenie! Ten wpis ani ta wycieczka nie ma nic wspólnego ze slow travel. Jednak czasami życie nie pozwala na podróże w rytmie slow, dlatego jeśli Singapur będzie Waszym lotniskiem tranzytowym nie wahajcie się ani chwili i skorzystajcie z darmowych wycieczek, które oferuje lotnisko. Wprawdzie są to wycieczki autokarowe z ograniczoną liczbą przystanków, jednak jeśli mielibyśmy organizować sobie czas na własna rękę na pewno nie zobaczylibyśmy tyle w tak krótkim czasie.

Idąc do rejestracji miej przy sobie:

  • paszport,
  • kartę pokładową na kolejny lot,
  • wizę jeśli jest wymagana. Polacy nie potrzebują wizy jeśli przebywają w Singapurze mniej niż 90 dni.

Równo o 7 stawiamy się w punkcie Free Singapore Tours, rejestrujemy się i jedynym warunkiem, który musimy spełnić jest to, że musimy jedną torbę zostawić w przechowalni bagażu. Koszt to 6$ singapurskich czyli niecałe 18zł.

Do wyboru są dwie wycieczki: pierwsza Heritage Tour, druga City Sights Tour. Wybieramy tę pierwszą, ponieważ tylko ona jest organizowana w godzinach porannych. Po więcej szczegółów dotyczących tras, godzin oraz wymogów zerknijcie tutaj.

Free Singapore Tour – Heritage Tour

O 8 zbieramy się większą grupą i ruszamy wspólnie do odprawy celnej, a następnie do autokaru. Przy wyjściu bucha na nas wilgotne i ciepłe powietrze, tak charakterystyczne dla tej części świata. Już po minucie mam wrażenie, że się rozpłynę. Wyjeżdżamy, a pani przewodnik opowiada w skrócie historię Singapuru, rzuca ciekawostkami jak z rękawa, opowiada o mijanych dzielnicach. Singapur to miasto-państwo, które uzyskało niepodległość w 1965r. Ulice są czyste, a zieleń dominuje krajobraz. Jest tu mnóstwo przepięknych, rozłożystych drzew, palm, a kolorowe kwiaty zdobią każdy trawnik. Jak się potem okazuje to celowa polityka państwa, gdyż drzewa rzucając cień na pobliskie budynki pomagają utrzymać niższą temperaturę i tym samym wpływają na mniejsze zużycie elektryczności.

singapur co zobaczyc przewodnik

Singapur pod względem PKB jest w światowej czołówce i widać to na każdym kroku. Jest to ogromny ośrodek finansowy, handlowy i bankowy. Co ciekawe, jest tu bardzo rozwinięty system mieszkań socjalnych. Młodym ludziom państwo udziela niskooprocentowanych pożyczek na zakup pierwszego mieszkania. Singapur jest państwem, które zachęca obcokrajowców do inwestycji, poprzez system niskich podatków. W tym niewielkim państwie panuje bardzo duże zróżnicowanie pod względem etnicznym. Ciekawostką jest fakt, że w budynkach mieszkalnych musi zostać zachowane procentowe zróżnicowanie jeśli chodzi o pochodzenie. I tak w blokach proporcjonalnie mogą mieszkać Singapurczycy, Chińczycy, Malezyjczycy i Hindusi.

Ale wróćmy do naszej wycieczki! Najpierw mijamy niesamowite The Central Business District z wieżowcami, centrami handlowymi i finansowymi, aby nagle znaleźć się w Colonial District. A teraz przyszedł czas na pierwszy przystanek. Nasze kroki kierujemy ku The Merlion Park, z którego roztacza się przepiękny widok na wybrzeże oraz chyba najbardziej rozpoznawalny budynek Singapuru – Marina Bay Sands. Czas na selfie i krótki spacer po Moście Jubileuszowym, który powstał z okazji 50 lat istnienia Singapuru. Na końcu mostu stoi statua Merliona, który jest symbolem Singapuru. Mityczne stworzenie ma głowę lwa i ciało ryby. Ciało symbolizuje skromne początki państwa-miasta jako wioski rybackiej, głowa natomiast reprezentuje lwa, ponieważ nazwa Singapur pochodzi od dwóch sanskryckich słów: singa (lew) i pura (miasto), stąd niekiedy stosowana nazwa Miasto Lwa.

 

singapur co zobaczyc przewodnik

singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik

W drodze powrotnej dostrzegamy rzędy młodych mężczyzn, którzy jak się okazuje są żołnierzami. W Singapurze istnieje obowiązek 3 letniej służby wojskowej.

singapur co zobaczyc przewodnik  singapur co zobaczyc przewodnik

Po chwili znów siedzimy w autobusie i podziwiamy z okna kolorowe ulice China Town i Little India. Zabudowania są tu zgoła inne niż w dzielnicy, którą opuściliśmy zaledwie kilka minut temu. Niskie, kolonialne, kolorowe kamienice, duże szyldy. Nagle poczułam się jakbym była w San Francisco a nie w Singapurze.

singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik

Wycieczkę kończymy w dzielnicy Kampong Glam, która jest sercem społeczności malajskiej w Singapurze. Podziwialiśmy złote kopuły Meczetu Sułtana (Sultan Mosque), ale także maleńkie kamienice, w których mieściły się galerie sztuki, hostele, kawiarnie i tradycyjne restauracje. Nie zabrakło też typowych sklepów z ubraniami, pamiątkami czy gabinetów z masażami.

singapur co zobaczyc przewodnik

singapur co zobaczyc przewodnik singapur co zobaczyc przewodnik

Przyznam, że ta 3 godzinna wycieczka tylko rozbudziła moją ciekawość. Singapur w niczym nie przypominał azjatyckich miast, które sobie wyobrażałam. Mimo, że w ostatnim czasie zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do natury, to to miasto miało w sobie coś magnetycznego. To chyba ta bujna roślinność w połączeniu z drapaczami chmur i małym kolonialnymi domkami zawróciła mi w głowie. Kto wie? Może jeszcze kiedyś uda nam się spędzić nieco więcej czasu w Singapurze.

singapur co zobaczyc przewodnik

O takie lotniskowe jedzenie poproszę wszędzie. Pad-thai-love.


Jak Wam się podobał przystanek podczas naszej podróży? Czy i Wam Singapur spodobał się tak bardzo jak mnie?

 

 

Filed under: ja i mój lifestyle, świat, zwiedź ze mną świat

by

W chwili obecnej mieszkam w Cambridge w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuję. Czytam na potęgę, uwielbiam kryminały oraz pięknie wydane magazyny. Lubię gotować, choć Arek twierdzi, że gotuje lepiej. Uwielbiam jeść oraz próbować nowych smaków. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • Byłam w Singapurze i niesamowicie mi się podobało! Takie połączenie Azji z Europą. Jeśli uda Ci się tam jeszcze wrócić to polecam Gardens by the Bay. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam 🙂

  • Ale Wam zazdroszczę! Super wycieczka 🙂

  • Prosty i skuteczny pomysł by pokazać jak niezwykłym miejscem jest Singapur. Bo po co się nudzić na lotnisku czekając kilka godzin na przesiadkę. 😉

    • Uważam, że wiele lotnisk mogłoby skorzystać w takiego sposobu promocji. Mnie totalnie tym kupili i chętnie bym tam wróciła!

  • Pochlonelam ten wpis jednym haustem z pierwszym łykiem porannej kawy. Niebawem będę tam przez kilka dni robię listę wszystkiego co chciałabym zobaczyć. Suuuper !! Te darmowe wycieczki na lotniskach są EXTRA. Od terazjuż nie będę szukać lotów z najkrótszym czasem przesiadki.

  • Imponująca architektura!

  • Świetnie, że już znalazłaś czas na pierwszą relację <3 Pad thai mmmm, sama chętnie bym zjadła, pewnie w Singapurze smakuje jeszcze lepiej, niż te, które jadłam do tej pory! Czekam na kolejne relacje :*

    • Hahaha na relację tak, na odpisywanie na komentarze jak widzisz już nie 😀 Dziś dzień nadrabiania 🙂

      Oj najlepszy pad thai świata – byłaby pani zadowolona!

  • W zeszłym roku Singapur był moim 3-dniowym stopem w drodze na Bali – uwielbiam takie miasta! Mnie najbardziej zachwyciło ogromne zróżnicowanie i odmienność od tego, co znam z Europy. Wkraczając na teren Singapuru zakochałam się w Azji 😍 I również na lotnisku jadłam najlepszy posiłek – w japońskiej knajpie.

    • Kurcze, to czemu w Europie lotniskowe jedzenie musi być takie niesmaczne?!

      A jak wrażenia po samym Bali? Chcielibyśmy się też wybrać, bo teraz jakoś nam stąd bliżej, no i tanie bilety można znaleźć 🙂

      Singapur mnie totalnie zauroczył swoją zielenią, kolorowymi kamienicami, wieżowcami, ale przede wszystkim niepowtarzalnym klimatem!

  • byłam w Singapurze rok temu, ale niestety nie widziałam tego meczetu – a szkoda, bo piękny! ogólnie miasto baaardzo mi się podobało, spędziłam tam 3 dni i zobaczyłam sporo, ale ciągle czuję mały niedosyt 🙂

    • Też byłam w zeszłym roku na ZALEDWIE 3 dni – żeby poczuć smak SIN trzeba by było jeszcze co najmniej 3 kolejnych jak nie znacznie więcej 😉

    • Ja po tych kilku godzinach tylko się rozochociłam. Singapur to naprawdę ciekawe miejsce!