All posts tagged: minimalizm

MINIMALISTYCZNA BIŻUTERIA CZYLI UZUPEŁNIENIE MOJEJ CAPSULE WARDROBE

Biżuteria to bardzo istotny element każdej stylizacji. Może ją podkreślić, nadać charakteru, a także może delikatnie kusić w zależności od wzoru, koloru i materiału, z którego jest wykonana. Dziś pokażę Wam co znajdziecie u mnie w szkatułce z biżuterią i w jaki sposób łańcuszki, zegarki, bransoletki i kolczyki wpływają na moją capsule wardrobe.

capsule-wardrobe-kapsula-ubraniowa

CAPSULE WARDROBE – UBRANIOWY MINIMALIZM

Zastanawialiście się kiedyś jak by to było móc wstać rano, otworzyć szafę i nie tracić czasu na znalezienie odpowiedzi na odwieczne pytanie: w co się dzisiaj ubrać? Mimo, że moja szafa przeszła generalne porządki jakiś czas temu, nadal czuję, że mam zbyt dużo ubrań. Zbyt dużo sukienek na specjalne okazje, zbyt dużo niepraktycznych bluzek, których nie noszę (mimo, że są ładne) czy zbyt dużo potarganych spodni (których nie mogę założyć do pracy). Stąd moja chęć wgłębienia się w ideę slow fashion, a także próba stworzenia kapsuły ubraniowej. Słyszeliście kiedyś o capsule wardrobe? Dzisiaj będzie właśnie o niej. 

SHARE WEEK 2016 – MOJE ULUBIONE BLOGI

Share Week 2016 to już piąta edycja organizowanej przez Andrzeja Tucholskiego  akcji polegającej na polecaniu autorów przez autorów. Blogerzy polecają swoim czytelnikom blogi, które ich inspirują, na które zaglądają na co dzień i które wnoszą coś wartościowego do ich życia. Jak sam Andrzej mówi, kryterium to jakość oraz ważność danego autora w Twoim życiu. Przyznam, że było mi niezwykle trudno wybrać tylko trzech autorów, ale jest – udało się. Zapraszam na zestawienie mojej top trójki blogerów w tegorocznym Share Week.

angielskie lumpeksy charity shops

CHARITY SHOPS CZYLI ANGIELSKIE LUMPEKSY

W dzisiejszych czasach nie jest wstydem przyznanie się, że ubiera się w lumpeksach. W pewnym momencie stało się to nawet modne. Nigdy nie miałam uprzedzeń i chętnie jeszcze w czasach gimnazjalnych zaglądałam do ulubionych sklepów z używaną odzieżą i kupowałam skórzane torebki i paski dosłownie za grosze. Wtedy jednak nie miała dla mnie znaczenia jakość ubrań, często sięgałam po te z zagraniczna metką, dużym logo, czyli po to czego nie było u nas w sklepach, albo po coś, na co nie było mnie stać. Z wiekiem mój stosunek do lumpeksów się nie zmienił, zmieniło się jedynie podejście do zakupów w nich. O tym czym są charity shops i o mojej miłości do angielskich lumpeksów.