WYGRZEBANE Z SIECI CZYLI LINKI GODNE POLECENIA #14

Nowy miesiąc oznacza czas na nowe, świeże i pełne inspiracji zestawienie Wygrzebanych z sieci czyli linków godnych polecenia. Gotowi na porcję nowinek? Dziś będzie sporo podróżniczych i kulinarnych inspiracji!

Artykuł, który pięknie opisuje moje bolączki. Czekanie na lepszy moment, odkładanie rzeczy na potem ze względu na strach i obawę przed porażką. Często sobie powtarzam, że ten idealny czas nigdy nie nadejdzie i należy po prostu zacząć działać. Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić, ale od kilku dni jestem w bojowym nastroju, z planem na przyszłość i to właśnie ten artykuł pozwolił mi uwierzyć, że próbować zawsze warto.

Przed podjęciem jakiegokolwiek kroku, który zmusi nas do podjęcia działania, powstrzymuje nas albo strach, albo chory perfekcjonizm. A najczęściej jedno i drugie.Magdalena Rączka

Praktycznych porad dotyczących taniego podróżowania po świecie nigdy za wiele. Tym razem swoimi spostrzeżeniami dzieli się Nina, która prowadzi bloga Where in the World is Nina? Sama największy problem mam z ustalaniem dziennego budżetu podczas podróży. Tak wiele rzeczy chcę spróbować, tak wiele miejsc zobaczyć, że często naciągam budżet i działam spontanicznie. Coś czuję, że w Australii będzie to musiało się zmienić, bo będąc w Peru takie spontaniczne decyzje nie kosztowały zbyt wiele. Królestwo za kanapkę z awokado za 1zł…

– u Ani znajdziecie zestawienie 11 nawyków, które powinieneś zwalczyć jeżeli chcesz być bardziej produktywnym. Oj ja mistrzyni organizacji złapałam się na tym, że często próbuję moich sił w multitaskingu, jednak to co się sprawdza w domu, przy gotowaniu i ogarnianiu chaosu, tak nie do końca sprawdza się przy pisaniu wpisów, odpisywaniu na maile czy obróbce zdjęć. Impulsywne sprawdzanie Facebooka i włączane drzemki to moje małe grzeszki, którym postanowiłam wypowiedzieć wojnę po lekturze tego artykułu. Jakie są Wasze nawyki, które ograniczają Waszą produktywność?

– Podróż po Nowej Zelandii z dwuletnim dzieckiem? Brzmi jak coś niemożliwego, prawda? Zerknijcie na tą piękną, wzruszającą i niezwykle bajeczną podróż Marty z What Should I Eat for Breakfast i jej córeczki Mii. Taka wyprawa to moje ogromne marzenie, które mocno wierzę, uda się spełnić już niedługo.

fot. Marta Greber z What Should I Eat for Breakfast
fot. Marta Greber z What Should I Eat for Breakfast
fot. Marta Greber z What Should I Eat for Breakfast

Miejsca w Krakowie, w których najchętniej umawiają się kobiety na babskie plotki, spotkania czy wieczorne pogaduchy. Z tej listy miałam okazję odwiedzić tylko Mostową Art Cafe, którą bardzo lubiłam i do której często zaglądaliśmy podczas naszych długich spacerów po Kazimierzu. Wesoła przewinęła mi się ostatnio wiele razy i mam nadzieję, że uda mi się tam wkrótce zajrzeć.

– Najlepszy ramen jaki jadłam w życiu? Zdecydowanie ten w Bone Daddies w londyńskim Shoreditch. Jeśli mi nie wierzycie to może przekona Was fakt, że niedawno pisał o nim Kukbuk i wychwalał go pod niebiosa?

– są tu miłośnicy rzeczy pięknych? Notesów, zeszytów, kalendarzy, albumów, kartek? Rzeczownik to istny raj dla oka.

– o tym, że z każdym dniem zakochuję się w Warszawie pisałam całkiem niedawno. Dlatego tak skrzętnie przeglądam blogi w poszukiwaniu miejsc wartych uwagi i tak polecam:

Najlepszy sernik z masłem orzechowym na świecie. Podawany w Prochowni na Żoliborzu.

– Projekt dzik trwa, a ja wciąż szukam inspiracji na zdrowe i pożywne śniadania. AgataBerry podpowiada co jeść na śniadanie zamiast kanapek i owsianki. W ostatnim czasie królują u nas smoothies, ale chętnie wrócę do puddingów chia z musami owocowymi, płatków jaglanych czy placuszków.

– zerknijcie na ten innowacyjny projekt, który miałby przekształcić Park Miejski Bagry Wielkie w Krakowie w „Małą Chorwację”. Plaże, molo, deptaki, leżaki, boiska, parki linowe? Dla mnie brzmi rewelacyjnie! Oby udało się projekt zrealizować.

wystawa fotografii Mariana Schmidta pokazująca rzeczywistość z czasów PRL-u jest otwarta do 18 czerwca w Domu Spotkań z Historią w Warszawie. Wystawa jest darmowa, a wiele fotografii chwyta za serce. Znalazło się kilka z mojego rodzinnego miasta.

– parząc na te zdjęcia kolorowych, nowoczesnych i designerskich hosteli w Holandii miałabym ochotę pojechać tam już dzisiaj.

zdjęcia pochodzą z bloga frugru.pl

I to by było na tyle w dzisiejszym zestawieniu! Dajcie koniecznie znać czy coś Wam się spodobało, a może pozytywnie zaskoczyło?