ja i mój lifestyle, linki godne polecenia
komentarzy 27

WYGRZEBANE Z SIECI CZYLI LINKI GODNE POLECENIA #14

Nowy miesiąc oznacza czas na nowe, świeże i pełne inspiracji zestawienie Wygrzebanych z sieci czyli linków godnych polecenia. Gotowi na porcję nowinek? Dziś będzie sporo podróżniczych i kulinarnych inspiracji!

Artykuł, który pięknie opisuje moje bolączki. Czekanie na lepszy moment, odkładanie rzeczy na potem ze względu na strach i obawę przed porażką. Często sobie powtarzam, że ten idealny czas nigdy nie nadejdzie i należy po prostu zacząć działać. Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić, ale od kilku dni jestem w bojowym nastroju, z planem na przyszłość i to właśnie ten artykuł pozwolił mi uwierzyć, że próbować zawsze warto.

Przed podjęciem jakiegokolwiek kroku, który zmusi nas do podjęcia działania, powstrzymuje nas albo strach, albo chory perfekcjonizm. A najczęściej jedno i drugie.Magdalena Rączka

Praktycznych porad dotyczących taniego podróżowania po świecie nigdy za wiele. Tym razem swoimi spostrzeżeniami dzieli się Nina, która prowadzi bloga Where in the World is Nina? Sama największy problem mam z ustalaniem dziennego budżetu podczas podróży. Tak wiele rzeczy chcę spróbować, tak wiele miejsc zobaczyć, że często naciągam budżet i działam spontanicznie. Coś czuję, że w Australii będzie to musiało się zmienić, bo będąc w Peru takie spontaniczne decyzje nie kosztowały zbyt wiele. Królestwo za kanapkę z awokado za 1zł…

– u Ani znajdziecie zestawienie 11 nawyków, które powinieneś zwalczyć jeżeli chcesz być bardziej produktywnym. Oj ja mistrzyni organizacji złapałam się na tym, że często próbuję moich sił w multitaskingu, jednak to co się sprawdza w domu, przy gotowaniu i ogarnianiu chaosu, tak nie do końca sprawdza się przy pisaniu wpisów, odpisywaniu na maile czy obróbce zdjęć. Impulsywne sprawdzanie Facebooka i włączane drzemki to moje małe grzeszki, którym postanowiłam wypowiedzieć wojnę po lekturze tego artykułu. Jakie są Wasze nawyki, które ograniczają Waszą produktywność?

– Podróż po Nowej Zelandii z dwuletnim dzieckiem? Brzmi jak coś niemożliwego, prawda? Zerknijcie na tą piękną, wzruszającą i niezwykle bajeczną podróż Marty z What Should I Eat for Breakfast i jej córeczki Mii. Taka wyprawa to moje ogromne marzenie, które mocno wierzę, uda się spełnić już niedługo.

fot. Marta Greber z What Should I Eat for Breakfast

fot. Marta Greber z What Should I Eat for Breakfast

fot. Marta Greber z What Should I Eat for Breakfast

Miejsca w Krakowie, w których najchętniej umawiają się kobiety na babskie plotki, spotkania czy wieczorne pogaduchy. Z tej listy miałam okazję odwiedzić tylko Mostową Art Cafe, którą bardzo lubiłam i do której często zaglądaliśmy podczas naszych długich spacerów po Kazimierzu. Wesoła przewinęła mi się ostatnio wiele razy i mam nadzieję, że uda mi się tam wkrótce zajrzeć.

– Najlepszy ramen jaki jadłam w życiu? Zdecydowanie ten w Bone Daddies w londyńskim Shoreditch. Jeśli mi nie wierzycie to może przekona Was fakt, że niedawno pisał o nim Kukbuk i wychwalał go pod niebiosa?

– są tu miłośnicy rzeczy pięknych? Notesów, zeszytów, kalendarzy, albumów, kartek? Rzeczownik to istny raj dla oka.

– o tym, że z każdym dniem zakochuję się w Warszawie pisałam całkiem niedawno. Dlatego tak skrzętnie przeglądam blogi w poszukiwaniu miejsc wartych uwagi i tak polecam:

Najlepszy sernik z masłem orzechowym na świecie. Podawany w Prochowni na Żoliborzu.

– Projekt dzik trwa, a ja wciąż szukam inspiracji na zdrowe i pożywne śniadania. AgataBerry podpowiada co jeść na śniadanie zamiast kanapek i owsianki. W ostatnim czasie królują u nas smoothies, ale chętnie wrócę do puddingów chia z musami owocowymi, płatków jaglanych czy placuszków.

– zerknijcie na ten innowacyjny projekt, który miałby przekształcić Park Miejski Bagry Wielkie w Krakowie w „Małą Chorwację”. Plaże, molo, deptaki, leżaki, boiska, parki linowe? Dla mnie brzmi rewelacyjnie! Oby udało się projekt zrealizować.

wystawa fotografii Mariana Schmidta pokazująca rzeczywistość z czasów PRL-u jest otwarta do 18 czerwca w Domu Spotkań z Historią w Warszawie. Wystawa jest darmowa, a wiele fotografii chwyta za serce. Znalazło się kilka z mojego rodzinnego miasta.

– parząc na te zdjęcia kolorowych, nowoczesnych i designerskich hosteli w Holandii miałabym ochotę pojechać tam już dzisiaj.

zdjęcia pochodzą z bloga frugru.pl


I to by było na tyle w dzisiejszym zestawieniu! Dajcie koniecznie znać czy coś Wam się spodobało, a może pozytywnie zaskoczyło?

 

Filed under: ja i mój lifestyle, linki godne polecenia

by

W chwili obecnej mieszkam w Cambridge w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuję. Czytam na potęgę, uwielbiam kryminały oraz pięknie wydane magazyny. Lubię gotować, choć Arek twierdzi, że gotuje lepiej. Uwielbiam jeść oraz próbować nowych smaków. Kocham podróże i staram się wyjeżdżać tak często jak to możliwe czy to za miasto czy na drugi koniec świata. Przeżywam ogromną fascynację ideą slow life i z chęcią Wam opowiem o tym jak zmieniam swoje życie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

  • Wow, rewelacyjne te fotki!

  • wielkie dzięki za „co zjem na śniadanie”. Przepiękne zdjęcia 🙂

  • Ten serniczek na Żoliborzu muszę wypróbować! 😀 A jadłaś już taki z białej czekolady w Menorze? 😛

  • Anna Kurtasz

    Zajrzę chętnie w ten link o nawykach 🙂 A na pozbycie się perfekcjonizmu polecam blog Pani Swojego Czasu 🙂

  • Super zestawienie! Szykuje mi się dużo czytania 🙂

  • rudawstazka.wordpress.com

    Oo, jakie super linki. Jak zbankrutuję przez Rzeczownik to będę Cię winić 😀

  • Dziękuję za polecenie wpisu! <3
    Ach, Prochownia. Jak ja się zakochałam w tym miejscu! 😀

  • justti | www.hungryformore.pl

    Zakochałam się w tych kubeczkach z Prochowni! Co za design <3
    A w Rzeczowniku zakochałam się bodajże w zeszłym roku jak poznałam dziewczyny i produkty, które mają w swoim sklepiku na Targach Książki Kulinarnej! Fajni ludzie tworzą fajne marki 🙂

    • Taka mała rzecz, a jak cieszy i dodaje klimatu!

      Cudowne mają produkty. Minimalistyczne, ale bardzo stylowe i nowoczesne. Lubię takie połączenie 🙂

  • Wow, ile propozycji! Już pootwierałam mnóstwo zakładek 😉 Co do organizacji czasu właśnie zamówiłam książkę i będę walczyć, żeby się trochę bardziej ogarnąć 😉

  • Zawsze bardzo cieszę się na te wszystkie wspaniałe linki. To właśnie uroki internetu, że obce osoby mogą nam polecić tyle ciekawych rzeczy, artykułów etc. tworzonych przez inne obce osoby ; )

    • Dokładnie! Zwykle nie mamy czasu na wertowanie wielu blogów, stron, a tu można w jednym miejscu znaleźć coś ciekawego 🙂

  • Wnętrza są powalające. Busa też! 🙂

  • Rzeczownik i umarłam! 🙂 Dziękuję za info o wystawie PRL, na pewno z mężem odwiedzimy 🙂

  • Kasia | Na Walizkach

    Wychodzi na to, że znam całkiem sporo babskich miejsc w Krakowie, choć rzadko kiedy trafiam tam tylko z towarzyszką płci żeńskiej 😉
    Warto się pośpieszyć z odwiedzeniem Bunkier Cafe, bo jakiś czas temu czytałam, że mają coś tam przebudowywać.
    Nad & Greg to idealne miejsce na słodkie śniadanie po odwiedzinach na Targu Pietruszkowym – generalnie na Podgórzu można znaleźć kilka perełek.

    Pierwszy artykuł również dla mnie na czasie, tj. w zasadzie przez całe życie byłby dla mnie odpowiedni, bo tak często paraliżują mnie obawy…

    PS A córka Greberów to nie Mia przypadkiem?

    • O nie! Bardzo lubię Bunkier Cafe! Ciekawe co tam kombinują.

      Tęskni mi się czasami za Krakowem, ale ostatnio mamy tyle wrażeń, że Gród Kraka będzie musiał jeszcze troszkę poczekać na nasze odwiedziny.

      PS. Masz rację! Już poprawiłam 🙂 Dziękuję za cynk!