7 RZECZY, KTÓRE CHCIAŁABYM ZROBIĆ TEGO LATA

Lato już do nas nadchodzi wielkimi krokami. Trochę się obawiam, jak to będzie z tą brytyjską pogodą, ale ze mnie jest uparciuch, więc się nie dam. Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować listę 7 rzeczy, które chciałabym zrobić tego lata. Kolejność przypadkowa!

7 RZECZY, KTÓRE CHCIAŁABYM ZROBIĆ TEGO LATA

  1. INSTAGRAM – w to lato chciałabym popracować nad swoim Instagramem, chciałabym stworzyć profil, który będzie uwieczniał moje małe przyjemności, chwile warte zapamiętania. Chciałabym, aby to był mój mały projekt lato. Przyznam, że od kiedy mamy małego Instaxa częściej pstrykam zdjęcia. Zapomniałam jak dużo frajdy dają wywołane zdjęcia. Bo jaki jest sens trzymania setek zdjęć na dysku, skoro i tak nigdy do nich nie wracamy?
    P1160773 kopia
  2. PENNY BOARD – jakiś czas temu Arek kupił sobie penny boarda. Ja, ze względu na moją niechęć do rzeczy nowych, jakoś ciągle odkładam na lepszy czas pierwszą, próbną jazdę. A kiedy, jak nie latem? Już się widzę śmigającą na desce wzdłuż rzeki… 
  3. AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA – tak, tak, chciałabym wrócić do regularnych treningów. Ostatnio kiepsko u mnie z czasem. Zbyt dużo chcę na raz, ale mimo wszystko chciałabym raz, dwa razy w tygodniu wybrać się na jogging, szczególnie, że uwielbiam biegać nad rzeką. Zimą jest po prostu ciemno, a tam nie ma oświetlenia, więc moje przygotowania do półmaratonu musiałam prowadzić gdzieś indziej. W zeszły poniedziałek wykupiłam członkostwo na siłowni. Zaliczyłam już poranny spinning i trening obwodowy. Matko, jak ja tęskniłam za tą energią z rana! Lato to idealna pora, aby wrócić do ulubionych aktywności fizycznych. 
  4. BBQ – chciałabym wyprawić grilla dla znajomych w naszym miniaturowym ogródku. Jak ja tęsknię za zapachem smażonego mięsa z grilla. Dla mnie to symbol lata. BBQ na jardzie jakby to powiedział klasyk. Oczywiście nie zabraknie też wegetariańskich czy wegańskich opcji. W zeszłym roku zrobiliśmy pyszne burgery buraczano-jaglane według przepisu Jadłonomi. Halloumi z grilla też daje radę! 
  5. PIKNIK W PARKU – a to kolejna rzecz, bez której nie wyobrażam sobie lata. Kiedy w UK pojawią się pierwsze cieplejsze dni, parki błyskawicznie zapełniają się ludźmi. Grille, pikniki, wspólne gry w frisbee, czy po prostu leżakowanie na kocyku z książką, są tutaj bardzo powszechne. Uwielbiam tę atmosferę! Tu parki są dla ludzi, a ludzie chętnie korzystają i przesiadują na trawce nie tylko w weekendy. Więc piknik w parku i wieczorne wino pite prosto z butelki to letnia opcja obowiązkowa. 
  6. MORZE – uwielbiam przebywać nad wodą. Tutaj w mieście muszę się zadowolić rzeką, ale jak tylko jest okazja uciekamy nad morze. W tym roku chciałabym pojechać do nadmorskiej miejscowości, w której jeszcze nie byliśmy. Jak na razie moim numerem jeden są plaże w okolicy Bournemouth, ale plaża w Southwold była również piękna. 
  7. FESTIWAL MUZYCZNY – ten punkt mogę już spokojnie odhaczyć, bo na przełomie czerwca i lipca spędziliśmy kilka intensywnych dni, bawiąc się na Openerze. 
    P1150342 ljask

Jakie macie plany na lato? Wyznaczacie sobie małe cele, do których dążycie, czy raczej dajecie się ponieść chwili i nie planujecie?

Categories ja i mój lifestyle

About

Wciąż szukam swojego miejsca na ziemi. Mieszkałam prawie rok we Włoszech, potem 4 lata w UK w przepięknym Cambridge. Kolejne dwa lata spędziłam w Australii gdzie spełniałam swoje podróżnicze marzenia. Teraz wywiało mnie na mroźną północ Norwegii, gdzie znów odkrywam uroki życia w rytmie slow. Przeżywam ogromną fascynację minimalizmem, ideą slow life, a więc i slow travel. Kocham zieloną herbatę i dobrą książkę. Chętnie opowiem Wam jak zmieniam swoje życie i otaczającą mnie rzeczywistość.