Autor: Angelika

Wciąż szukam swojego miejsca na ziemi. Mieszkałam prawie rok we Włoszech, potem 4 lata w UK w przepięknym Cambridge. Kolejne dwa lata spędziłam w Australii gdzie spełniałam swoje podróżnicze marzenia. Teraz wywiało mnie na mroźną północ Norwegii, gdzie znów odkrywam uroki życia w rytmie slow. Przeżywam ogromną fascynację minimalizmem, ideą slow life, a więc i slow travel. Kocham zieloną herbatę i dobrą książkę. Chętnie opowiem Wam jak zmieniam swoje życie i otaczającą mnie rzeczywistość.

WYPRAWKOWE MUST HAVE CZYLI MOJE HITY

Nareszcie przyszedł czas kiedy mogę już z perspektywy czasu podzielić się z Wami moimi hitami jeśli chodzi o wyprawkę dla noworodka.

Mimo, że wiedziałam,  że nie powinnam przesadzać z zakupami przed narodzinami Julki to jednak włączył mi się tryb „a co gdyby” i kupiłam kilka rzeczy, które okazały się totalnie zbędne. Ale może o tym innym razem. Dziś pokażę Wam kilka rzeczy, które ułatwiły nam życie z noworodkiem i z których korzystaliśmy przez długi czas.

Nosidło Kavka

My zdecydowaliśmy się na nosidło Kavka Handy, które jest nosidłem hybrydowym – jak pisze sam producent

Łączy w sobie zalety nosidełka ergonomicznego oraz chusty tkanej do noszenia dzieci. Można dopasować je do dziecka powyżej 1 miesiąca życia, które trzyma już samodzielnie główkę. Daje możliwość noszenia z przodu i na plecach.www.kavkababy.com

Mieliśmy kilka podejść do chusty, ale niestety u nas się nie sprawdziła. Mam wrażenie, że źle Julkę w niej wiązałam i ciągle miałam poczucie, że mi zaraz z niej wypadnie.

Pierwszy raz użyliśmy nosidła jak Julka miała 4 miesiące gdy podróżowałam z nią sama samolotem. Niesamowicie mi ułatwiło podróż. Nosidło wiąże się łatwo, szczególnie kiedy nabierze się już wprawy. Julka siedziała w nim chętnie, nie raz zdarzyło jej się w nim usnąć.

Służyło nam naprawdę długo czy to w sytuacjach gdy wózek już parzył i potrzeba było zmienić nieco pozycję, czy na wycieczkach w górach. Podczas naszych kilkumiesięcznych wakacji w zeszłym roku korzystaliśmy z niego codziennie.

Nosidło wykonane jest z lnu więc sprawdzało się nawet w upały.

Nosidło kupiliśmy z drugiej ręki.

Otulacz Baby burrito od The Slings

Otulacz był naszym wybawieniem gdy Julka miała w okresie noworodkowym etap nieodkładalności. To był czas, w którym uśpienie jej na drzemkę było wyzwaniem, gdy moje plecy błagały o pomoc, a każda próba odłożenia Julki do łóżka kończyła się wybudzeniem i płaczem. I walcz tu zmęczona matko od nowa…

Kochamy otulać nasze dzieci i wiemy, że one też to uwielbiają. Ciasno otulone czują się jak w brzuchu u mamy i zdecydowanie lepiej śpią. Nasz otulacz stworzyłyśmy z myślą o naszych dzieciach. Po latach doświadczeń wiedziałyśmy czego potrzebujemy i tak oto powstał nasz ideał. Oddychający, miękki, naturalny i elastyczny. Minimalistyczny tak, jak nasze chusty. Bez problemu zawiniesz w niego swoje dziecko, a kiedy już z niego wyrośnie posłuży jako ulubiony, wykochany kocyk.www.theslings.pl

Ciasne otulenie pozwala zminimalizować odruch moro czyli nagłe wyprostowanie rączek i nóżek, który jest odpowiedzią na jakiś silny bodziec, w tym wypadku próbę odłożenia do łóżka.

Odruch moro zanika w 4-5 miesiącu życia. My otulaliśmy Julkę do 4 miesiąca gdy zaczęliśmy obserwować, że odruch ten powoli zanika oraz gdy zaczęła sama przewracać się z pleców na brzuszek.

O zaletach spowijania możecie poczytać tutaj.

Krzesełko do karmienia niemowląt Stokke Tripp Trapp

To kolejny wyprawkowy hit, który będzie nam służył jeszcze przez kolejne lata.

W pierwszych miesiącach życia korzystaliśmy z wkładki dla niemowlaka, która pozwalała na to, abyśmy mogli coś spokojnie zrobić w kuchni a Julka nas mogła bacznie obserwować, lub abyśmy mogli zjeść wspólnie posiłek. Julka od małego była przyzwyczajona, że wszyscy siadamy do stołu. W 6 miesiącu rozpoczęliśmy rozszerzanie diety i wtedy wkładkę dla bobasa zamieniliśmy na oparcie, tackę i pasy zabezpieczające przed wypadnięciem.

Krzesełko jest wykonane z solidnego drewna, łatwo się czyści, więc nie dość, że jest bardzo estetyczne to jednocześnie bardzo praktyczne.

Od jakiegoś czasu Julka już odmawiała wchodzenia do krzesełka z tą szyną do siedzenia i tacką więc to usunęliśmy i teraz siedzi już bez zabezpieczenia. Można ją swobodnie dosunąć do stołu. Podnóżek można z łatwością regulować i dostosować do wzrostu dziecka.

Mamy też Stokke Steps, które łatwo się składa i korzystamy z niego w podróży, jednak jest dużo mniej stabilne, a nogi są rozstawione dosyć szeroko więc miałam wrażenie, że ciągle się o nie potykam. Nie dało się go tak łatwo dosunąć do stołu jak krzesełka Tripp Trapp. Ale zdecydowanie spełniało swoje funkcje w podróży (i jest zdecydowanie bardziej godne polecenia niż krzesełko z Ikei, które dla mnie było bardzo mało stabilne).

Wanienka Shnuggle

Wybór pierwszej wanienki nie był dla mnie łatwy, ale po obejrzeniu kilku poleceń na YouTubie zdecydowałam się na wanienkę Shnuggle dla noworodków.

To coś trochę jak wiaderko, ale nie do końca, bo w tej wanience jednak bobas siedzi w pozycji półleżącej i ma wygodne wgłębienie na pupę. Julka kochała tę wanienkę i każdej kąpieli towarzyszyło sporo śmiechu i radości, szczególnie, że wanienkę stawialiśmy na pralce i dzięki temu mogła się też obserwować w lustrze.

Bardzo dobrze wspominam pierwsze kąpiele, bo łatwo się bobaskę do niej wkładało, leżała sobie w miarę stabilnej pozycji i można było ją umyć, bez strachu, że się poślizgnie i zanurzy główkę.

fot. shnuggle.com

Wanienka Stokke Flexi

Naszą drugą wanienką, z której korzystamy do dzisiaj, jest wanienka Stokke Flexi. Na początku korzystaliśmy jeszcze z tej dodatkowej nakładki dla noworodka, ale niestety Julka jej nie lubiła. Więc tak naprawdę dopiero kiedy zaczęła siedzieć wanienka zaczęła nam się sprawdzać.

Z plusów:

  • składa się więc nie zajmuje dużo miejsca w łazience
  • ma korek, który pod wpływem zbyt gorącej wody zmienia kolor na czerwony
  • ma antypoślizgową podstawę
  • może służyć nawet do 4. roku życia
fot. stokke.com

Gryzaki Mombella

Gryzaki Mombella były nas hitem nie tylko w okresie ząbkowania. Julka lubiła się nimi bawić, trzymać sobie w ręce i oczywiście wkładać do buzi i masować obolałe dziąsła.

Miała czterech faworytów:

Bezprzewodowa niania elektroniczna

Zrobiliśmy rozeznanie w internecie i na grupach parentingowych i zdecydowaliśmy się na model Xblitz Kinder 500. Trochę nie mamy porównania do innych produktów tego typu, ale kamerka i monitor Xblitz Kinder spełnia swoją rolę. Choć muszę przyznać, że byłam zaskoczona, że kamerka musi być zawsze podłączona do prądu. W opisie producent pisze „bezprzewodowa niania elektroniczna” więc chyba stąd moje wyobrażenie, że jednak można korzystać z niej bezprzewodowo. Monitor można naładować i korzystać z niego bez kabla, bateria wytrzymuje 3-4 godziny.

Leżaczek BabyBjörn

Długo się zastanawiałam czy dodać leżaczek BabyBjörn do tej listy, ale chyba byłabym niesprawiedliwa pomijając go. Nie służył nam jakoś wyjątkowo długo i intensywnie, ale był pomocny, gdy Julka nie chciała leżeć, była już coraz bardziej ciekawa świata i chciała wszystko obserwować. Mam koleżanki, których dzieci kochały BabyBjörna i potrafiły w nim zasnąć, albo samemu się bujać i przy tym się świetnie bawić. U nas takiego zachwytu nie było. Ale był bardzo pomocny gdy musiałam coś zrobić w kuchni bez dziecka na rękach, albo gdy chciałam wziąć szybki prysznic. Ratował mnie też na samym początku gdy jeszcze walczyliśmy z karmieniem piersią i musiałam ściągać mleko laktatorem, a Julka nie chciała leżeć. Delikatne bujanie nogą pomagało wytrzymać te 10 minut gdy nie mogłam jej mieć na rękach.

Kupiliśmy leżaczek BabyBjörn z drugiej ręki i w zestawie były takie drewniane zabaweczki, które można było obracać.

Mydełko do odplamiania Dr Beckmann

Na koniec rzecz niezwykle praktyczna, bez której musielibyśmy pewnie większość Julki garderoby spisać na straty. Mydełka do odplamiania Dr Beckmann używaliśmy od samego początku gdy zdarzyło się, że pieluszka przeciekła do dnia dzisiejszego gdy ubranka poplamione są od jedzenia, mazaków czy błota. To jest produkt do zadań specjalnych, który polecam każdemu. Plamę moczę wodą, zapieram mydełkiem, zostawiam do wyschnięcia a potem piorę normalnie w pralce.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu słowo „wyprawka” nie napawa Was już tak dużym przerażeniem. Ciekawa jestem czy któraś z tych rzeczy Was zaskoczyła? A może coś z tej listy sprawdziło się u Was? Przy okazji podziel się też Waszymi hitami wyprawkowymi! 

PODRÓŻ PO WŁOSZECH Z DZIECKIEM – CZY TO SIĘ MOŻE UDAĆ?

Czy Włochy są dobrym kierunkiem na podróże z dzieckiem? Jak zaplanować podróż po Włoszech? Który region wybrać?

Włochy są doskonałym kierunkiem na podróże z dzieckiem. Dlaczego?

Powodów jest mnóstwo. Po pierwsze, Włosi kochają dzieci. To ile komentarzy, zachwytów, zaczepek i uśmiechów dostaliśmy tylko dlatego, że towarzyszyła nam Julia przechodzi ludzkie pojęcie. To naród, który bardzo mocno pielęgnuje wartości rodzinne i widać to na każdym kroku. A widok Arka z Julką w nosidle wzbudzał tyle zachwytów, że co i rusz musieliśmy przystawać na krótkie pogawędki z lokalsami. To świetny sposób na złapanie kontaktu z Włochami!

Po drugie, w zależności od wieku dziecka i tego jakie aktywności preferujemy na pewno znajdziemy miejsce, które zaspokoi potrzeby każdej rodziny. Plaże, parki, urokliwe miasteczka, duże miasta, muzea, góry, jeziora, winnice, baseny… Wyliczać można bez końca.

Po trzecie, jedzenie. No tutaj mogłabym się rozpłynąć w zachwytach. Doskonałe, sezonowe owoce i warzywa (dla nas świetne doświadczenie ze względu na początki rozszerzania diety Julki), pizze, makarony, wybitne dolci, sery, wędliny. Starsze dzieci na pewno odnajdą ulubiony makaron z sosem pomidorowym czy pizzę w menu każdej knajpy.

Po czwarte, gdziekolwiek nie pojedziemy, gwarantuję, że będzie pięknie.

Po piąte, piękna, słoneczna pogoda. Wiadomo, nikt nie da gwarancji jeśli chodzi o coś tak zmiennego jak warunki atmosferyczne, ale jednak prawdopodobieństwo, że trafimy na słoneczko jest bardzo duże. Warto jednak pamiętać, że w lipcu i sierpniu nie tylko na południu, może być ekstremalnie gorąco, dlatego trzeba dostosować aktywności z rodziną do pogody.

Jak się przemieszczać po Włoszech?

Włochy są doskonale skomunikowane. Zarówno połączenia autokarowe jak i podróże pociągiem są wygodną alternatywą dla podróży samochodem. To też świetna destynacja na krótki wypad weekendowy, a tanie linie lotnicze mają bogatą ofertę lotów do słonecznej Italii. Przy planowaniu podróży na pewno warto skorzystać z wyszukiwarki i porównywarki cen Omio.

Od początku wiedzieliśmy, że nasz pobyt we Włoszech będzie intensywny, ale baliśmy się jechać z Julką w tak długą podróż autem. Zdecydowaliśmy się na kompromis i dlatego Arek przyjechał do Neapolu autem, a ja z Julką przyleciałyśmy do Neapolu z Katowic korzystając z połączenia Ryanair’a.

Z Bolonii do Florencji pojechaliśmy pociągiem – tak było szybciej i wygodniej. Ze względu na szczyt sezonu sytuacja z parkingiem w mieście była kłopotliwa. Długie oczekiwanie na wolne miejsce, a cena to około 50 euro za dzień. A jak już mówimy o drogich parkingach to w Positano płaciliśmy 12 euro za godzinę. Kolejna rzecz, którą warto mieć na względzie, gdy wybieramy się autem do turystycznych miejsc.

No dobrze, ale…

Gdzie się wybrać?

Ostateczną trasę naszego roadtripu po Włoszech dyskutowaliśmy do samego końca. A to dlatego, że chcieliśmy pojechać WSZĘDZIE i zobaczyć WSZYSTKO. Najgorsze jest to, że po miesiącu w Italii lista miejsc, które chciałabym zobaczyć nie skurczyła się, a wręcz przeciwnie – powiększyła się, a ja już czekam na kolejną podróż do słonecznych Włoch. Tym razem postawiłabym na północ i zwiedziła Lago di Como, Lago di Garda, Cinqe Terre oraz Dolomity. To na pewno propozycje dla rodzin lubiących aktywnie spędzać czas na górskich wędrówkach, kąpielach w jeziorach, jeździe na rowerze czy uprawianiu sportów wodnych.

Oto nasza trasa:

  1. Neapol
  2. Pompeje
  3. Wybrzeże Amalfi
  4. Ostuni
  5. Ceglie Messapica
  6. Trani
  7. Torano Nuovo (Emidio Pepe agriturismo)
  8. Perugia
  9. Montaione
  10. Greve in Chianti
  11. Piza
  12. Rosignano Solvay
  13. San Gimignano
  14. Ferrara
  15. Bolonia
  16. Rimini
  17. Florencja

Czy wszystkie te miejsca nadają się na podróż z dzieckiem? To zależy. Wiadomo. Julka jest jeszcze mała więc wiele aktywności musieliśmy dostosować do jej drzemek, faktu, że nie możemy zbyt dużo czasu spędzać w aucie oraz unikania czasu w miastach w trakcie największych upałów.

Żałujemy, że zdecydowaliśmy się na dwa dni w Neapolu. To jednak bardzo duże, głośne miasto, po którym trudno porusza się wózkiem (od kiedy mamy bobasa zaczęliśmy zwracać uwagę na rzeczy, które wcześniej nie stanowiły najmniejszego problemu).

Pompeje mimo swojego niezaprzeczalnego piękna, zwiedziłabym w chłodniejszy dzień. Brak cienia potęgował wysoką temperaturę podczas zwiedzania ruin.

Toskania i Umbria to doskonały wybór. Mnóstwo zieleni, winnic, a także urokliwych małych miasteczek usytuowanych na wzgórzach, gdzie można leniwie spędzić czas. Warto wtedy w najcieplejszym momencie dnia udać się do muzeum czy do winnicy, gdzie w cieniu można urządzić sobie piknik. To też doskonała baza wypadowa nad morze, gdzie w krystalicznie czystej wodzie można szukać ukojenia.

Jeśli chodzi o miejsce, w którym czuliśmy się najlepiej i chętnie wrócilibyśmy w przyszłości to Emidio Pepe Agriturismo. To niewielka posiadłość należąca do producenta jednego z najlepszych czerwonych win na świecie. Emidio Pepe to postać kultowa, a możliwość spróbowania jego win z widokiem na winnicę, wielobarwne pagórki i urokliwe miasteczko w tle to było niepowtarzalne doświadczenie. Pensjonat teraz prowadzą dzieci i wnuki Emidio, który niespiesznie przechadzał się i zagadywał do gości. Na terenie posiadłości znajduje się muzeum wina, przepiękny basen, trasy spacerowe pomiędzy bujnymi winoroślami. Zjedliśmy tam też najpyszniejszą kolację degustacyjną w życiu. Oparta była na składnikach lokalnych, która większość rośnie u nich w ogrodzie. Niezapomniane doświadczenie – Włochy w pigułce – przepyszne jedzenie, uśmiechnięci i przesympatyczni ludzie z pasją, doskonałe wino i przepiękne widoki. Polecamy!

Tak więc odpowiadając na pytanie postawione w tytule tego wpisu – czy podróż po Włoszech z dzieckiem może się udać? Oczywiście! Warto jednak mieć na uwadze pogodę i to co Twoja rodzina lubi robić. Jestem jednak przekonana, że wybierając się do Italii na wakacje wrócicie z niezapomnianymi przeżyciami.

*wpis sponsorowany przygotowany we współpracy z serwisem omio.com

NAJMODNIEJSZE SPODNIE – JAK WYBRAĆ? NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ?

Zainteresowanie najnowszymi trendami mody u wielu osób jest bardzo duże, dlatego nie powinno być zaskoczenia, że producenci odzieży regularnie starają się zmieniać swoją ofertę i wprowadzają do sprzedaży nowe propozycje ubrań. Do swojej garderoby uwagę przywiązują zarówno kobiety jak i mężczyźni, dlatego w sklepach z odzieżą nie brak atrakcyjnych propozycji dla obu płci. Co więc obecnie jest najbardziej popularne, jakie odzieżowe propozycje cieszą się zainteresowaniem?

Atrakcyjne spodnie – co jest najbardziej modne

Pojawiająca się w sprzedaży kolekcja spodni damskich od Answear to zawsze doskonała propozycja dla tych wszystkich, którzy zastanawiają się jakie spodnie obecnie cieszą się największą popularnością. W ofercie tego sklepu znaleźć można wiele ciekawych propozycji, natomiast mamy gwarancje, że te wszystkie spodnie jakie się pojawiają wpisują się doskonale w panujące na rynku trendy. Od kilku lat, jeśli chodzi o damskie spodnie największym zainteresowaniem cieszą się te kolekcje, które charakteryzują się wąskimi nogawkami. Tak zwane spodnie dzwony po tym jak kilkanaście lat temu przestały być modne, tak do dziś nie wróciły na rynek i cały czas są pozycją niszową. Natomiast najczęściej oferowane kolekcje spodni, jeśli chodzi o krój to rurki, spodnie, które są zwężane i zazwyczaj przylegają do ciała.

Propozycje męskich spodni w sprzedaży

Podobnie to wygląda, jeśli weźmiemy pod uwagę spodnie męskie. I w tym przypadku najczęściej mamy do czynienia ze spodniami, które mają zwężany charakter. Nogawki może nie są tak bardzo przyległe jak w przypadku damskich spodni, ale i tak te zwężane propozycje cieszą się dużym zainteresowaniem także wśród mężczyzny. I w tym przypadku nie ma obecnie mowy o dzwonach, które także w przypadku męskiej garderoby nie zaliczają się obecnie do modnych propozycji.

Estetyka, kolorystyka oferowanych spodni

Wiedząc już jakie są najbardziej popularne spodnie można także zastanawiać się na estetyką tych proponowanych nam obecnie spodni. Pod tym kątem znaleźć można wiele interesujących propozycji, akurat na polu estetycznym producenci starają się mocno zmieniać swoją ofertę i regularnie wprowadzają do sprzedaży coś nowego. Oczywiście nieustannie największym zainteresowaniem cieszą się jeansy, jednak wśród tych licznych propozycji także mamy zróżnicowanie. Dotyczy to między innymi estetyki pod katem odcienia czy tego czy zastosowane są jakieś naszywki, nacięcia, elementy wytarte. Możliwości jakie są w sprzedaży są zróżnicowane, każdy może więc wybierać coś atrakcyjnego dla siebie.

Zaglądając do oferty przygotowanej przez Answear można liczyć na doskonały wybór odzieży, w tym spodni damskich i męskich. Każdy będzie miał okazję znaleźć świetne estetycznie propozycje, a jednocześnie będzie również okazja do tego, by znaleźć spodnie w dobrych cenach, regularnie pojawią się bowiem atrakcyjne promocje co daje okazję do tego, by kupić spodnie w dobrych cenach. Warto to wykorzystać i sięgać po modną garderobę bez konieczności wydawania dużych pieniędzy.

 

* wpis sponsorowany